Carskie zaprzysiężenie

W otoczeniu około 2,5 tys. gości w kremlowskiej Sali Tronowej Władimir Putin został wczoraj zaprzysiężony na prezydenta Federacji Rosyjskiej. Była to już trzecia taka uroczystość w jego życiu.

Ceremonia zaprzysiężenia odbyła się o godz. 12.00 czasu moskiewskiego (godz. 10.00 czasu polskiego) w dawnej rezydencji rosyjskich carów – Wielkim Pałacu Kremlowskim, dokąd Władimir Putin przyjechał w opancerzonej limuzynie w asyście dziewięciu motocyklistów. Na placu przed Pałacem Putina powitał komendant straży i poprowadził przez Salę Gieorgijewską i Aleksandrowską do Sali Tronowej Carów, nazywanej Salą Andriejewską. Trzymając prawą rękę na konstytucji Rosji, w otoczeniu ustępującego prezydenta Dmitrija Miedwiediewa i przedstawicieli wszystkich konstytucyjnych organów Federacji Rosyjskiej, nowy szef państwa złożył przysięgę. Z Bulwaru Kremlowskiego oddano salut z 30 salw armatnich, a Miedwiediew przekazał swojemu następcy Order za Zasługi dla Ojczyzny I klasy, który jest symbolem najwyższej władzy w Rosji. Po zakończeniu tych obrzędów Putin zwrócił się do obywateli, podkreślając, że dziś „Rosja wkracza w nową fazę swojego rozwoju”. – Będziemy musieli rozwiązać zadania o zasadniczo nowej jakości, poziomie i skali. Nadchodzące lata zadecydują o losach Rosji na dziesięciolecia – powiedział Putin. Jego wystąpienie transmitowały wszystkie rosyjskie stacje telewizyjne. Bezpośrednio po zaprzysiężeniu Władimir Władimirowicz objął zwierzchnictwo nad Siłami Zbrojnymi FR, a jako ich nowy naczelny dowódca przejął również „czarną walizkę” z kodami do rosyjskiego strategicznego arsenału nuklearnego. Ostatnim punktem oficjalnych wystawnych uroczystości była defilada Pułku Prezydenckiego na placu Soborowym Kremla. Później Putin przeszedł do Soboru Zwiastowania, w którym zwierzchnik rosyjskiej Cerkwi prawosławnej metropolita Cyryl odmówił modlitwę w intencji jego prezydentury. Prezydentowi towarzyszyła jedynie żona Ludmiła.

Miedwiediew formuje rzą

Po południu nowy prezydent przyjął też dymisję rządu, którym kierował osobiście od 7 maja 2008 roku. Formalnie złożył ją pierwszy wicepremier Wiktor Zubkow, któremu Putin powierzył pełnienie obowiązków premiera do momentu wyboru nowego szefa rządu, na którego desygnował Miedwiediewa. Kandydaturę 46-letniego byłego prezydenta Duma Państwowa rozpatrzy jeszcze dziś po południu podczas nadzwyczajnego posiedzenia. Wynik tego głosowania jest jednak z góry przesądzony. Dlatego też Miedwiediew od razu wziął się do pracy i po południu rozpoczął spotkania z szefami wszystkich czterech frakcji parlamentarnych. Na pierwszy ogień poszli przedstawiciele Jednej Rosji oraz Liberalno-Demokratycznej Partii Rosji (LDPR). Z reprezentantami Komunistycznej Partii Federacji Rosyjskiej (KPRF) Giennadija Ziuganowa i socjalistycznej Sprawiedliwej Rosji Siergieja Mironowa Miedwiediew spotka się zaś dziś przed południem. Analitycy spodziewają się, że w skład jego rządu wejdzie wielu członków ekipy Putina.

Nadzwyczajne środki ostrożności

W związku z inauguracją prezydentury Putina w całej Moskwie wprowadzono bezprecedensowe środki bezpieczeństwa. Od wczesnych godzin rannych centrum stolicy zostało zamknięte dla ruchu samochodowego, okolice Kremla zaś dla pieszych. Na Nowym Arbacie, przez który Putin przejeżdżał zamknięto nawet sklepy i kawiarnie, a mieszkańcom nakazano pozostanie w domach. Te nadzwyczajne, nawet jak na Rosję, środki ostrożności zostały wprowadzone m.in. ze względu na niedzielne starcia policji z opozycjonistami protestującymi przeciwko powrotowi Putina na Kreml. Podczas starć w Moskwie zatrzymano ponad 450 osób. Wiele też zostało rannych. Pomimo brutalnego rozpędzenia i zatrzymań przeciwnicy prezydenta zorganizowali protesty także na czas inauguracji. Przygotowani na taką okoliczność żołnierze i policjanci zatrzymywali każdego, kto próbował wczoraj protestować przeciwko powrotowi Władimira Putina na Kreml. W sumie ujęto 120 osób, wśród których jest m.in. lider liberalnego ruchu Solidarność Borys Niemcow.

Jak zauważa prof. Włodzimierz Marciniak, ekspert ds. Rosji z Instytutu Studiów Politycznych PAN, organizowane w stolicy Rosji masowe protesty są ewenementem w tym kraju. – Po raz pierwszy od 1991 r., czyli od kiedy istnieje instytucja/urząd prezydenta Federacji Rosyjskiej, uroczystościom inauguracji nowego prezydenta towarzyszą olbrzymie protesty – zaznacza nasz rozmówca. A to oznacza „nowy wymiar” w Rosji. – Od niedzieli policja rozganiała ludzi w centrum, także z kawiarni. Tego do tej pory nie było. I to świadczy o zasadniczo nowej wewnętrznej sytuacji politycznej, którą przedstawiciele antyputinowskiego ruchu społecznego określają jako uzurpację władzy, czyli nielegalne objęcie władzy przez Putina. Nigdy tak otwarcie nie było to wyrażane i deklarowane – zaznacza prof. Marciniak, podkreślając, że trudno jest dziś powiedzieć, jakie będą tego skutki dla sposobu sprawowania władzy. – Natomiast to, co widzimy obecnie, to alienacja, wyobcowanie władzy, które jest znacznie dalej posunięte, niż było dotychczas. To wręcz rzuca się w oczy – konkluduje ekspert.

Putin był już prezydentem Federacji Rosyjskiej przez dwie kadencje, w latach 2000-2008. Konstytucja zabraniała mu jednak kandydować na trzecią kadencję z rzędu, w związku z czym odchodząc, na swojego następcę zaproponował Dmitrija Miedwiediewa, a sam stanął na czele rządu. Eksperci już wówczas przewidywali, że Miedwiediew będzie jedynie strażnikiem kremlowskiego tronu na czas umożliwiający Putinowi zmianę przepisów tak, by w 2012 r. móc powrócić na Kreml.

Marta Ziarnik

drukuj