fot. PAP/Bartłomiej Zborowski

Polska zwiększa pomoc humanitarną dla pokrzywdzonych w konfliktach zbrojnych

Z roku na rok Polska zwiększa pomoc humanitarną dla pokrzywdzonych w konfliktach zbrojnych. W ciągu dwóch lat środki finansowe wzrosły siedmiokrotnie. W ubiegłym roku pomocy potrzebowało prawie 165 mln ludzi, m.in. w Syrii, Jemenie i Iraku. To o 100 mln więcej niż jeszcze pięć lat temu.

Działania zbrojne na Bliskim Wschodzie i w Afryce prowadzą do niszczenia ładu państwowego i cierpienia wielu tysięcy osób. Tamtejsi mieszkańcy potrzebują nie tylko pomocy medycznej, ale także żywności, wody pitnej i środków higieny. Wielu straciło dach nad głową.

Od 2012 roku, jak wskazywała minister do spraw pomocy humanitarnej Beata Kempa, liczba poszkodowanych osób wzrosła prawie trzykrotnie.

– Ta liczba rośnie lawinowo – podkreśliła polityk.

We wtorek w Warszawie w trakcie Forum Innowacyjnej Pomocy Humanitarnej przedstawiciele organizacji humanitarnych dyskutowali o efektach pomocy realizowanej w miejscach konfliktów zbrojnych i w krajach z dużą liczbą uchodźców.

Polski rząd wciąż zwiększa środki, które poprawią byt pokrzywdzonych osób w miejscu ich zamieszkania.

– Rząd RP stara się zwiększać środki finansowe na pomoc humanitarną. W roku 2017 to była wartość 173 mln zł i była prawie 7-krotnie większa w stosunku do roku 2015 oraz około 50 mln większa niż w roku 2016 – wskazała Beata Kempa.

Od początku tego roku polski rząd we współpracy z organizacjami pozarządowymi zrealizował projekty na kwotę około 29,5 mln zł. Większość polskiej pomocy realizowana jest przy współpracy z polskimi organizacjami pozarządowymi oraz placówkami dyplomatycznymi, a także przez wyspecjalizowane agendy humanitarne, takie jak ONZ i Międzynarodowy Czerwony Krzyż. W Syrii pomoc niosą m.in. Polskie Centrum Pomocy Międzynarodowej, Polska Misja Medyczna, Polska Akcja Humanitarna, Caritas Polska oraz Stowarzyszenie Pomoc Kościołowi w Potrzebie.

– Mamy taką dużą akcję realizowaną z polskim rządem – leczenie Syryjczyków. W ubiegłym roku rozpoczęło się to od leczenia dzieci w Aleppo. Pierwsza transza pieniędzy to było 1,5 mln euro, które pani premier Beata Szydło przeznaczyła na leczenie dzieci, protezy, konieczne zabiegi medyczne – w samym Aleppo w czasie wojny dokonano prawie 20 tys. amputacji – mówił dyrektor polskiej sekcji Papieskiego Stowarzyszenia „Pomoc Kościołowi w Potrzebie” ks. prof. Waldemar Cisło.

Dzięki ludziom dobrej woli pomoc może nieść Caritas Polska – podkreślił jej dyrektor ks. Marcin Iżycki.

– Łączny budżet, jeśli chodzi o Caritas Polska, na pomoc zagraniczną dla Europy Wschodniej, Bliskiego Wschodu, Afryki, Azji, Ameryki Południowej wynosi prawie 60 mln zł – poinformował kapłan.

Polski rząd wspólnie z Węgrami przygotowuje projekt współpracy w zakresie pomocy humanitarnej na Bliskim Wschodzie i w Afryce. Polska prowadzi także pomoc medyczną dla uchodźców przebywających w jednym z obozów w Kamerunie, a także dla uchodźców w Ugandzie. Za polskie działania wdzięczny jest ks. bp Antoine Chbeir z Syrii. Jednak rozwiązaniem wszystkich problemów jest jedynie pokój [czytaj więcej].

– Potrzebny jest nam pokój. Jeśli mamy pokój, nie będzie nam potrzebne żadne wsparcie od nikogo. Jak wiemy, decyzje dotyczące pokoju czy wojny zawsze leżą w rękach społeczności międzynarodowej – podkreślił syryjski biskup.

Niestety walki na Bliskim Wschodzie nie słabną. W Syrii szykowana jest kolejna ofensywa, która ma odbić z rąk rebeliantów prowincję Idlib. Zaangażowana jest tu Turcja i Rosja. Także Stany Zjednoczone i Francja grożą nalotami bombowymi, jeśli zostanie użyta broń chemiczna.

TV Trwam News/RIRM

drukuj