fot. Tomasz Strąg

[TYLKO U NAS] Prof. M. Piotrowski: Przed wyborami do PE przedstawicielom PO nie opłaca się „grillować” Polski

Przed wyborami do Parlamentu Europejskiego przedstawicielom Platformy Obywatelskiej nie opłaca się dalej – jak to pisze się w mediach – „grillować” Polski, gdyż osiągnęli to, co chcieli i na tym chcą dojechać do wyborów europejskich – powiedział na antenie Radia Maryja we wtorkowych „Aktualnościach dnia” europoseł prof. Mirosław Piotrowski.

Projekt rezolucji przeciw Polsce został zatrzymany w Komisji Wolności Obywatelskich, Sprawiedliwości i Spraw Wewnętrznych (LIBE) Parlamentu Europejskiego. Polityk podkreślił jednak, że „na froncie zmagań z tzw. brakiem praworządności w Polsce w Unii Europejskiej nic się nie zmieniło”.

– Komisja Europejska wdrożyła odpowiednie działania co do rzekomego naruszenia praw w Polsce i przekazała to Radzie. Ten wniosek cały czas tam się znajduje i jest procedowany. Także, niestety, polska dyplomacja ponosi do tej pory same klęski. Ich działania kończą się fiaskiem. Rząd polski poszedł tylko na ustępstwa, niczego nie uzyskując od KE. Komisja i Rada nawet na jotę nie posunęły się w swoim stanowisku – zauważył prof. Mirosław Politowski.

Europoseł wskazał, że „drugą sprawą jest kwestia głosowania na Komisji Wolności Obywatelskich, Sprawiedliwości i Spraw Wewnętrznych w Parlamencie Europejskim. To jest jak gdyby inicjatywa poboczna”.

– Jak wiemy, w ubiegłym roku przedstawiciele tejże komisji, do której nota bene nie dopuszczono europosła Marka Jurka, bo się go obawiano, byli w Polsce i toczyli przeróżne rozmowy. Pamiętam również, że w tej delegacji była komunistyczna włoska europoseł Barbara Spinelli, a naczelnym delegacji był Claude Moraes. Socjaliści, komuniści i zieloni dążą do tego, aby obok działań podjętych przez KE, jeszcze uchwalić rezolucję, która tak naprawdę nie ma znaczenia – powiedział.

Gość Radia Maryja zaznaczył, że „byłaby to rezolucja polityczna, czego nie chcą koleżanki i koledzy z Platformy Obywatelskiej, gdyż uważają, że osiągnęli już wszystko na tym odcinku i nie potrzeba im większego szumu medialnego”.

– Jak rozmawiałem z europosłami PO, np. Michałem Bonim, który jest członkiem tej komisji, to powiedział mi, że nie uczestniczył w tym głosowaniu, podobnie jak jego koleżanka Barbara Kudrycka. Wiem, że zostało omówione z frakcją, w której zasiadają, że będą głosować za odrzuceniem tych propozycji. To oznacza, że przed wyborami do Parlamentu Europejskiego przedstawicielom Platformy nie opłaca się dalej – jak to pisze się w mediach – „grillować” Polski, gdyż osiągnęli to, co chcieli i na tym chcą dojechać do wyborów europejskich – podkreślił polityk.

Cała rozmowa z prof. Mirosławem Piotrowskim dostępna jest [tutaj]

RIRM

drukuj