fot. M. Borawski/Nasz Dziennik

Polscy przewoźnicy zapłacą niemiecką stawkę minimalną?

Komisja Europejska tylko częściowo przychyla się do argumentów Polski ws. niemieckich przepisów o płacy minimalnej dla zagranicznych kierowców. Obecnie polscy przewoźnicy muszą płacić swoim kierowcom osiem i pół euro, jeśli pracownik został oddelegowany do pracy na terenie Niemiec.

Zastrzeżenia Komisji Europejskiej dotyczą tranzytu. To sytuacja, w której pracownik jedzie z Polski, np. do Hiszpanii przejeżdżając granicę naszych zachodnich sąsiadów. W tym przypadku, zdaniem unijnych urzędników, Berlin nie może wymagać zapłaty minimum ośmiu i pół euro za godzinę pracy.

Zdaniem Komisji Europejskiej nie można tu zastosować  dyrektywy o pracownikach delegowanych. Usługa transportu nie jest bowiem dostarczana na terenie Niemiec.

Przepis ten można jednak zastosować w przypadku kabotażu. To przejazd środków transportu zarejestrowanych na terenie Polski, ale wykorzystywany tylko i wyłącznie do transportu osób i towarów na terenie Niemiec. W tym przypadku unijni urzędnicy przychylili się do stosowania stawki minimalnej w wysokości ośmiu i pół euro na godzinę.

 

 

TV Trwam News/RIRM

drukuj