fot. twitter.com

Po „działaniach” w Puszczy Białowieskiej aktywiści ekologiczni, wbrew opiniom ekspertów i miejscowych leśników, próbują wymusić powstanie tzw. Turnickiego Parku Narodowego

Przyjrzałbym się bardzo dokładnie organizacji, która teraz zaczyna protestować w sprawie utworzenia Turnickiego Parku Narodowego. Przykład Puszczy Białowieskiej powinien nauczyć nas tego, aby bardzo wnikliwie przyglądać się kolejnym działaniom aktywistów, bo na pewno nie nazwałbym tych osób ekologami – powiedział Jacek Podgórski, dyrektor Instytutu Gospodarki Rolnej, komentując działania tak zwanych działaczy ekologicznych. Aktywiści, którzy paraliżowali prace leśne na terenie Puszczy Białowieskiej, tym razem żądają od władz utworzenia Turnickiego Parku Narodowego.

Aktywiści przenieśli swoją działalność na Pogórze Przemyskie, gdzie prowadzą działania polegające m.in. na zaczepianiu leśników. Równocześnie rozpoczęli w internecie kampanię społeczną, w której przekonują, że prowadzona w Karpatach gospodarka leśna jest niszczeniem polskiej przyrody.

Jacek Podgórski, dyrektor Instytutu Gospodarki Rolnej, w rozmowie z Redakcją Informacyjną Radia Maryja podkreślił, że działalność organizacji nazywających się ekologicznymi nie ma wiele wspólnego w prawdziwą troską o ochronę przyrody.

– Od tego są specjaliści, leśnicy. Myślę, że to ich powinniśmy słuchać, a nie osób, które tak naprawdę robią na ekologii biznes. W Polsce mamy do czynienia z nawałem sytuacji, w których ekologię wykorzystuje się do zarabiania pieniędzy, i to w sposób bardzo nieczysty. Przykład Puszczy Białowieskiej, ale też blokady wszelkich inwestycji budowlanych. Szczerze mówiąc nie zdziwiłbym się, gdyby sprawą zainteresowały się w najbliższym czasie konkretne osoby z konkretnych opcji politycznych – powiedział Jacek Podgórski.

W ostatnim czasie o utworzenie Turnickiego Parku Narodowego pytany był minister środowiska Henryk Kowalczyk. Podkreślił wtedy, że znajdujący się tam obszar nie jest rezerwatem, a Puszcza Karpacka to w większości las gospodarczy.

RIRM

drukuj