fot. PAP/Darek Delmanowcz

PLL LOT wciąż na minusie

Spółka PLL LOT wymaga szybkiego planu ratunkowego i wsparcia kapitałowego – wskazał minister skarbu Dawid Jackiewicz.

Od kilku dni nowym szefem państwowej spółki jest Rafał Milczarski. Zastąpił on na tym miejscu Marcina Celejewskiego, który od sierpnia 2015 roku po rezygnacji Sebastiana Mikosza pełnił obowiązki prezesa LOT-u.

Eksperci podkreślają, że przed nowym szefem państwowej spółki stoi wiele wyzwań. Wśród nich wymienia się m.in. powrót do pomysłów prywatyzacyjnych.

Tymczasem według ministra Skarbu Państwa strata netto spółki w ubiegłym roku wyniosła 250 mln zł.

Poseł Maciej Małecki, wiceprzewodniczący sejmowej komisji ds. energii i skarbu państwa zwraca uwagę, że deklaracje starego zarządu LOT-u o rzekomych zyskach spółki nie miały pokrycia w rzeczywistości. Nowy prezes zastaje trudną sytuację spółki – dodaje polityk.

– LOT miał osiągnąć zysk na koniec 2014 roku. Tego zysku nie było, jest duża strata. Przypomnę, że LOT miał wypracować zysk w 2015 roku, po trzech kwartałach, nawet można powiedzieć pod koniec 2015 roku. Tego zysku też nie ma. Były zarząd zapowiedział uruchomienie kilkudziesięciu nowych połączeń w różnych odległych częściach świata i zakup kilkudziesięciu nowych samolotów. Więcej, otwarcie tylu nowych połączeń naraz może być bardzo groźne dla spółki, bowiem nowe połączenia nie są rentowne od początku. Z taką sytuacją, kiedy LOT jest na minusie musi zmierzyć się nowy zarząd – podkreśla poseł Maciej Małecki.

Udziałowcami PLL LOT są: Skarb Państwa, który posiada 99,82 proc. akcji, TFS Silesia – 0,144 proc. akcji oraz pracownicy – 0,036 proc. akcji.

RIRM

drukuj