fot. PAP/EPA

Pierwsza debata kandydatów na prezydenta USA. H. Clinton kontra D. Trump

W Stanach Zjednoczonych odbyła się pierwsza debata telewizyjna pomiędzy kandydatami na urząd prezydenta Hilary Clinton a Donaldem Trumpem. Wyścig do Białego Domu jest wyrównany.

Debata, którą  prowadził dziennikarz telewizji NBC Lester Holt, podzielona była na sześć 15 min. segmentów tematycznych. Wśród poruszanych tematów były między innymi podatki, podziały rasowe czy międzynarodowe porozumienia handlowe. Jednak najgoręcej było w części poświęconej sprawom międzynarodowym, atakom cybernetycznym oraz terroryzmowi.

Odpowiadając na pytanie dotyczące ataków cybernetycznych, Hilary Clinton skrytykowała Donalda Trumpa, mówiąc, że „publicznie zaprosił Putina do włamania się do amerykańskich systemów komputerowych”.

– Nie ma wątpliwości, że Rosja wykorzystała cyberataki przeciwko wszelkiego rodzaju organizacjom w naszym kraju i jestem głęboko tym zaniepokojona. Wiem, że Donald Trump chwali Władimira Putina – powiedziała Clinton.

Kandydat Republikanów na prezydenta twierdził z kolei, że nie można mieć pewności, czy za atakami hakerskimi stoi Rosja.

– Niezależnie od tego, czy była to Rosja, czy Chiny czy też inny kraj, prawda jest taka, że pod rządami Obamy straciliśmy kontrolę nad tym, nad czym mieliśmy kontrolę – odpowiedział Donald Trump.

Odnosząc się do kwestii terroryzmu, kandydatka Demokratów podkreśliła, że za swoich rządów wywarłaby na dżihadystów jeszcze większą presję zwiększając intensywność nalotów. Tym samym Hilary Clinton przypomniała, że sojusznicy z NATO pomogli Ameryce w wojnie z terroryzmem po ataku z 11 września  i są jej nadal niezbędni, podobnie jak partnerzy USA na Bliskim Wschodzie, w walce z tzw. Państwem Islamskim.

Donald Trump zarzucił natomiast Barackowi Obamie i Demokratom, że to przez nich powstało samozwańcze Państwo Islamskie, bo wycofali wojsko USA z Iraku.

O tym, kto ostatecznie wygra, mogą zadecydować kolejne debaty. W październiku dojdzie jeszcze do dwóch konfrontacji telewizyjnych pomiędzy Hilary Clinton i Donaldem Trumpem. Jednak ostateczny głos będzie należał do wyborców.

 

 

TV Trwam News/RIRM

drukuj