fot. PAP/Tomasz Gzell

NRL krytycznie o sposobie procedowania ustawy o zawodzie fizjoterapeuty

Naczelna Rada Lekarska krytykuje sposób procedowania i nagłe przyśpieszenie prac nad projektem ustawy o zawodzie fizjoterapeuty.

Projekt nad którym pracują posłowie trafił do Sejmu rok temu. W ostatnim czasie – jak zauważyła Naczelna Rada Lekarska – resort zdrowia dodał do niego kilkadziesiąt poprawek. Posłowie jednak nie mieli czasu na wnikliwe zapoznanie się ze zmianami.

Dlatego prezes NRL Maciej Hamankiewicz zwrócił się do ministra zdrowia o to, aby prace nad dokumentem odbywały się w sposób racjonalny. Ekspert wskazuje także na kwestie, które wymagają jeszcze rozstrzygnięcia.

– Po wielu pracach w tej chwili w zasadzie jesteśmy na tym etapie czy rehabilitant może samodzielnie pracować, czy powinien jednak mieć skierowanie od lekarza. Tak więc czy najpierw lekarz nie powinien zdecydować o tym czy ten pacjent może być rehabilitowany, ponieważ tylko lekarz po sześciu latach studiów, roku stażu podyplomowego i pięciu do sześciu lat specjalizowania się w tym zakresie jest w stanie przeprowadzić diagnostykę różnicową? Czy to nie lekarz powinien powiedzieć, że ten ból kręgosłupa jest wynikiem dyskopatii lędźwiowej, czy też wynikiem przerzutu raka prostaty do kości? – powiedział Maciej Hamankiewicz.

Obecnie zawód fizjoterapeuty nie jest w Polsce zawodem regulowanym. Działalność gospodarczą polegającą na świadczeniu usług fizjoterapeutycznych może założyć każdy.

Dokumenty potwierdzające wykształcenie i kwalifikacje w zakresie fizjoterapii są wymagane jedynie przy podpisywaniu kontraktu z NFZ.

RIRM

drukuj