Niemcy: polskie matki apelują do rządu PiS o pomoc w odzyskaniu dzieci

Matki zrzeszone w Stowarzyszeniu Rodziców Przeciw Dyskryminacji Dzieci w Niemczech zaapelowały do polskiego rządu o pomoc w odzyskaniu dzieci odebranych przez Jugendamt.

Cztery Polki, którym urząd zabrał łącznie dziewięcioro dzieci, na konferencji mówiły o swojej dramatycznej sytuacji. Przedstawiły też przykłady manipulacji i niekompetencji niemieckich urzędników oraz dyskryminacji polegającej m.in. na zakazywaniu porozumiewania się rodziców z dziećmi w języku polskim.

W ocenie politologa dr. Lecha Jańczuka z KUL, działalność Jugendamtów to walka z polskością.

­- Kierują się tzw. „dobrem dziecka”, które nigdzie nie jest zdefiniowane. Wystarczy donos sąsiada i ta trauma dzieci trwa. Policja zabiera siłą (dzieci) z rodzin. Myślę, że tu nie chodzi tylko o to, że to jest kwestia germanizacji polskich dzieci, ale to jest chyb walka w ogóle z polskością. Środowiska niemieckie w Polsce mają oficjalny status, mają swoich przedstawicieli w parlamencie, natomiast my od 70 lat nie możemy się doczekać takiego samego statusu na zasadzie równowagi. Bardzo dobrze, że się w tej chwili o tym mówi, nagłaśnia, natomiast pytanie jest takie: na ile polski rząd będzie w stanie wywrzeć presję na rząd niemiecki, żeby przerwać ten proceder zabierania rodzinom mieszanym czy rodzinom polskim dzieci? – wskazuje politolog.

Odnosząc się do sprawy wiceszef resortu sprawiedliwości Michał Wójcik powiedział, że spotkał się już z niemieckim wiceministrem ds. rodziny.

Podkreślił, że przedstawił postulaty m.in. dotyczące umieszczania odebranych dzieci w rodzinach zastępczych mówiących po polsku.   Niemcy mają także pozwolić na uczestnictwo w postępowaniach polskich dyplomatów.

Wiceminister Michał Wójcik dodał, że polski rząd oczekuje od władz niemieckich realizacji tych postulatów.

RIRM

drukuj