fot. Tomasz Strąg

MSZ o rezolucji PE: Polityczny instrument nacisku na Polskę

Rezolucja Parlamentu Europejskiego ws. rządów prawa w Polsce, to dokument jednostronny, zbyt często bazujący na ocenie politycznej, a nie solidnej analizie stanu prawnego; należy traktować go jako polityczny instrument nacisku na Polskę – oświadczył w środę resort dyplomacji.

Przyjęta przez PE rezolucja stwierdza, że sytuacja w Polsce stanowi „jednoznaczne ryzyko poważnego naruszenia wartości, o których mowa w art. 2 traktatu o UE”. Deputowani wyrazili zaniepokojenie zmianami w przepisach dotyczących polskiego sądownictwa. Odnieśli się także do sytuacji polskiego Trybunału Konstytucyjnego, wyrażając ubolewanie, iż nie znaleziono kompromisowego rozwiązania problemu jego należytego funkcjonowania.

Europarlament wezwał polski rząd do przestrzegania postanowień dotyczących praworządności i praw podstawowych zapisanych w traktatach. PE zainicjował też własną procedurę zmierzającą do uruchomienia art. 7 traktatu wobec Polski.

W komunikacie biura prasowego odnoszącym się do środowej debaty w europarlamencie oraz przyjętej rezolucji, MSZ oceniło, że dokument ten „nie odnosi się do meritum kwestii spornych między Komisją a Polską”, a należy ją raczej traktować „jako polityczny instrument nacisku na Polskę”.

„Tekst rezolucji wykracza poza ramy dotychczasowego dialogu, zawiera wiele elementów ocennych, opiera się na szeregu uproszczeń” – przekonuje resort. Wskazuje również, że polski rząd „udziela wyczerpujących, pisemnych odpowiedzi na zalecenia Komisji Europejskiej”.

„Nie uchylamy się od dialogu, podkreślając, że musi on być oparty na faktach i otwartości na polskie argumenty” – zapewniono w oświadczeniu.

„Szanujemy prawo Parlamentu Europejskiego, jako organu przedstawicielskiego w UE do wyrażania własnych opinii” – zaznaczyło MSZ. Jak dodano jednak, „przyjęta przez PE rezolucja jest dokumentem jednostronnym, zbyt często bazującym na ocenie politycznej, a nie solidnej analizie stanu prawnego”.

„Takie podejście przynosi szkodę procesowi integracji europejskiej, ponieważ prowadzi jedynie do stygmatyzacji państwa członkowskiego” – podkreślił resort dyplomacji.

PAP/RIRM

drukuj