fot. sxc.hu

MRPiPS: Trwa liczenie bezdomnych

Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej w całej Polsce liczy osoby bezdomne. Badanie ma nakreślić skalę problemu, by skuteczniej pomagać.

W Polsce – według stanu na 2017 rok – osób bezdomnych jest blisko 33,5 tys. W zdecydowanej większości to mężczyźni. Po dwóch latach przeprowadzono kolejne liczenie. W akcję zaangażowano pracowników socjalnych Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej, funkcjonariuszy Straży Miejskiej, policji, a także streetworkerów.

– Ci ludzie liczą osoby bezdomne przebywające w miejscach niemieszkalnych, czyli w osłonach śmietnikowych, w altanach, w pustostanach i w innych miejscach niemieszkalnych – mówi Tomasz Neumann z Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej we Wrocławiu.

Liczenie odbywa się w miejscach, w których bezdomni przebywają na co dzień, czyli placówkach pomocowych, takich jak ogrzewalnie, noclegownie, schroniska, a także szpitale i zakłady karne. Zima to dobry okres na tego typu badanie. Wtedy najwięcej osób bezdomnych decyduje się na przebywanie w takich miejscach.

– Aktywność osób nocą sprowadza się generalnie do tego, że gdzieś szukają miejsca do spania, schronienia, że gdzieś się koncentrują, gdzieś się gromadzą, nie przebywają na ulicy, nie mają żadnej aktywności – wskazuje Aleksander Pindral, prezes wrocławskiego Koła Towarzystwa Pomocy im. św. Brata Alberta.

W nocy łatwiej jest takie osoby zastać.

– One na ogół pojawiają się tam wieczorem i pozostają do rana, ponieważ wiele z tych osób w ciągu dnia jest gdzieś w drodze – zaznacza Wojciech Siołkowski, rzecznik Straży Miejskiej w Gdańsku.

Liczenie bezdomnych ma pokazać, z jaką skalą problemu i wyzwań mamy do czynienia – mówi rzecznik wrocławskiego MOPS-u Łukasz Kocur. Na podstawie statystyki miasto musi określić, jaką sumę przekazać na programy wsparcia bezdomnych.

– Czekamy na statystykę. Musicie się państwo uzbroić w cierpliwość do połowy marca. Wtedy już będziemy mieli dane wiążące – zwraca uwagę Łukasz Kocur.

Osoby bezdomne mają szansę na wyjście z bezdomności, jednak jest to proces długotrwały.

– Słyszałam też o pomyśle, że w Kanadzie próbują połączyć domy DPS-y z domami dziecka, żeby odbudować wzajemne relacje, bo dzieci potrzebują też babci, dziadka, nie ma tych relacji – wskazuje Łucja Dobrowolska, kierownik Schroniska Brata Alberta dla bezdomnych kobiet.

W Polsce ruszył program „Trampolina”, który osobom bezdomnym zapewnia pobyt w mieszkaniach wspomaganych pod nadzorem pracowników socjalnych. Z roku na rok liczba osób bezdomnych maleje, a polityka mieszkaniowa gmin i samorządów coraz bardziej uwzględnia potrzeby takich ludzi. 

TV Trwam News/RIRM

drukuj