PAP/Hanna Bardo

Min. J. Emilewicz: Mam nadzieję, że w czerwcu Sejm zajmie się projektem o zatorach płatniczych

Mam nadzieję, że na pierwszym czerwcowym posiedzeniu Sejmu będzie rozpatrywany projekt ustawy zapobiegającej zatorom płatniczym – powiedziała minister przedsiębiorczości i technologii Jadwiga Emilewicz odnosząc się do rozwiązań przyjętych przez rząd.

Rada Ministrów przyjęła przygotowany w MPiT projekt ustawy ograniczającej zatory płatnicze, które „negatywnie wpływają na płynność finansową firm i ich rozwój”.

Główne rozwiązania projektowanych przepisów to: skrócenie terminów zapłaty; uprawnienie prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów do ścigania dużych przedsiębiorstw generujących największe zatory; obowiązek dla największych firm raportowania do MPiT swoich praktyk płatniczych; ulga na złe długi w PIT i CIT (na wzór tej w VAT).

„To ustawa mająca zapobiegać procesowi, w którym duży przedsiębiorca kredytuje się – ponieważ to mu się bardziej opłaca – u swojego poddostawcy czy podwykonawcy” – mówiła podczas konferencji prasowej szefowa MPiT.

Minister Jadwiga Emilewicz podkreśliła, że 180-dniowe terminy płatności nie są w Polsce wyjątkiem, tylko standardem.

„A jeżeli odsetki z tytułu niezapłaconej w terminie faktury wynoszą mniej niż procent, na który przedsiębiorca musiałby wziąć kredyt w banku, wówczas to się naprawdę opłaca” – przekonywała.

„Za sprawą rozwiązań, które przyjęła Rada Ministrów, te praktyki nie będą się już opłacały”  – powiedziała.

Zaznaczyła, że przyjęty przez rząd projekt ustawy trafi teraz pod obrady Sejmu.

„Mam nadzieję, że na pierwszym czerwcowym posiedzeniu Sejmu ustawa będzie rozpatrywana” – wskazała.

Według szacunków, na które powołuje się MPiT, 80-90 proc. przedsiębiorstw w Polsce nie otrzymuje zapłaty w ustalonym terminie.

Ustawa o zmianie niektórych ustaw w celu ograniczenia zatorów płatniczych ma wejść w życie 1 stycznia 2020 roku.

Jak wskazało MPiT, kluczowe w projekcie jest skrócenie – do maksymalnie 30 dni od dnia doręczenia faktury – terminów zapłaty w transakcjach handlowych, w których dłużnikiem jest podmiot publiczny (z wyłączeniem podmiotów leczniczych) oraz do maksymalnie 60 dni – terminu zapłaty w transakcjach, w których wierzycielem jest mikro-, małe lub średnie przedsiębiorstwo, a dłużnikiem – duża firma (tzw. transakcja asymetryczna).

Projektowane przepisy zakładają też coroczne przekazywanie przez największych podatników podatku dochodowego od osób prawnych (grupy kapitałowe i firmy, których dochód przekracza rocznie 50 mln euro), ministrowi ds. gospodarki (MPiT) sprawozdań o stosowanych przez siebie terminach zapłaty. Sprawozdania te mają być publicznie dostępne; pierwsze raporty dotyczące praktyk płatniczych miałyby być opublikowane w 2021 r. (zostaną w nich podane informacje za 2020 r.).

Ponadto, na firmy, które najbardziej opóźniają regulowanie swoich zobowiązań, prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów ma nakładać kary administracyjne.

Projekt wprowadza też tzw. ulgę na złe długi w podatkach PIT i CIT, na wzór mechanizmu funkcjonującego w podatku VAT. Wierzyciel, który nie otrzyma zapłaty w ciągu 90 dni od upływu terminu określonego w umowie lub na fakturze będzie mógł pomniejszyć podstawę opodatkowania o kwotę wierzytelności; jednocześnie dłużnik będzie miał obowiązek podniesienia podstawy opodatkowania o kwotę, której nie zapłacił.

Inne rozwiązanie to np. podniesienie wysokości odsetek ustawowych za opóźnienia w transakcjach handlowych o dwa punkty procentowe, tj. do 11,5 proc., tak aby kredytowanie się kosztem firm było droższe niż uzyskanie pieniędzy np. z kredytu komercyjnego.

„Jedynie w transakcjach, w których dłużnikiem jest podmiot leczniczy, odsetki pozostaną na dotychczasowym poziomie, tj. 9,5 proc.” – wskazało MPiT.

PAP/RIRM

drukuj