fot. facebook.com

M. Karnowski: Niemcy dali się podpuścić swoim przyjaciołom z PO

Kto by pomyślał, że Niemcy kilkadziesiąt lat po wojnie będą pouczali Amerykanów z taką pychą na czym polega demokracja. Polaków obarczali za zbrodnie niemieckie w czasie II wojny światowej – powiedział w wtorkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja red. Michał Karnowski.

Redaktor naczelny tygodnika „wSieci” stwierdził, że problemem w stosunkach polsko-niemieckich jest chęć osiągania przez Niemców coraz większych wpływów w naszym kraju.

– Nie były problemem w stosunkach polsko-niemieckich do tej pory, nawet w czasie ostatniego półtora roku, jakieś dramatyczne wydarzenia w sferze oficjalnej, dyplomatycznej, tylko głównie za kulisami. Mówię tu szczególnie o „soft power”, czyli tzw. wpływach. Jeśli już spojrzymy pod kątem wpływów niemieckich w mediach, tych w Polsce z niemieckim kapitałem i tych w Niemczech, mieliśmy do czynienia z potworną agresją i łamaniem wszelkich standardów. Mieliśmy do czynienia z zachęcaniem do działań niedemokratycznych i obalenia legalnie wybranego rządu. To nie była walka tylko przeciwko PiS. To była walka przeciwko prawu decydowania o tym, jak Polacy chcą żyć – powiedział.

– Trzeba jasno powiedzieć, że nie mam mowy o żadnym pojednaniu czy partnerstwie, jeżeli tak się traktuje inny kraj. Jeśli wydaje się, że Donald Tusk jest jedynym dla Niemców akceptowalnym wyborem – dodał.

Niemcy dopuszczają myśli o tym, że Polska ucieka spod ich kontroli. Działania, które mają na celu umocnienie pozycji Polski w Europie i na świecie są natychmiast torpedowane.

– Niemcy mają wpływ na to, w jaki sposób ich media funkcjonują. My nie domagamy się, jako polska opinia publiczna, niczego innego niż przestrzeganie tych samych reguł, które Niemcy stosują u siebie. W Niemczech ktoś, kto był komunistycznym donosicielem albo wręcz funkcjonariuszem bezpieki, nie może pełnić funkcji publicznej. Kiedy Polska próbuje się oczyścić z tego typu układów, to media niemieckie opisują to jako polowanie na czarownice. Kiedy polski rząd ogłasza plan gospodarczego zrywu, polegający na nowości, rozwoju, wspieraniu tego, co ma perspektywę, to ten rząd nie robi niczego innego niż Niemcy robią od dekad i co im daje gospodarczą siłę. W Niemczech myślenie do przodu to absolutna podstawa. Gdy my to próbujemy robić, to szydzi się, że to jest komunizm – powiedział red. Michał Karnowski.

Władza niemiecka przez pewien czas działała w Polsce, posługując się opozycją i różnego rodzaju organizacjami, po to, aby obalić legalnie wybrany rząd.

– Niemcy dali się podpuścić swoim przyjaciołom z PO, że ten rząd da się obalić, że większość parlamentarna pęknie, że wystarczy trochę przycisnąć wewnątrz – protestami tzw. KOD-u – i na zewnątrz – prasą niemiecką, sankcjami, Komisją Europejską – żeby rząd upadł. To wszystko się nie udało. Niemcy widzą już, że decyzja Polaków jest przemyślana i trwała. Stoją przy tej ekipie mimo potwornego ataku. Nie udał się nawet ten pucz w połowie grudnia, więc teraz Niemcy stoją przed wyborem: odwracają się od Polski i pogłębiają kryzys w UE z wyłącznie egoistycznych powodów albo uznają, że Polska jest krajem tak samo demokratycznym jak niemieckie, które ma prawo wybrać swój rząd – podkreślił.

Z Angelą Merkel spotka się dzisiaj Grzegorz Schetyna. Miejscem rozmów będzie niemiecka ambasada, co historycznie nie kojarzy się zbyt dobrze.

– To spotkanie będzie miało znacznie mniejsze znaczenie niż miałoby wcześniej. Nie będzie tam też pana Ryszrda Petru, co pokazuje, że ta opozycja nie jest już widziana jako jeden front. To znacząco zmniejsza rangę spotkania. To, co miało być formą uznania dla opozycji, bardzo osłabi tę opozycję. Samo miejsce spotkania – niemiecka ambasada – budzi jak najgorsze skojarzenia. W wolnej Polsce są setki miejsc, które są na takie spotkanie zdecydowanie lepsze – zaznaczył Michał Karnowski.

Niemcy na chwilę obecną mają największy wpływ na kształtowanie europejskiej polityki, co spotyka się z coraz gorszym odbiorem.

– Mam wrażenie, że Niemcy całkowicie zgubili azymut. Kto by pomyślał, że Niemcy kilkadziesiąt lat po wojnie będą pouczali Amerykanów z taką pychą na czym polega demokracja. Polaków obarczali za zbrodnie niemieckie w czasie II wojny światowej. To jest naród, który nie potrafi się kierować rozsądkiem i normalnymi ludzkimi cechami. Jak budowali nazizm, to krew się lała strumieniami, dymy zasnuwały całą Europę; jak zaczęli budować w NRD komunizm, to miał to być komunizm najbardziej perfekcyjny, a teraz zbudowali taką demokrację i UE, która ma wszystkich innych trzymać w jakiejś opresji. Jedynym dużym krajem, który czuje się bardzo dobrze w tej Unii są Niemcy. Patrzymy na media i widzimy, że Niemcy jako jedyni rozumieją demokrację i chcą ją narzucać innym – zaakcentował.

Jak powiedział Michał Karnowski dla Polski nie ma znaczenia to, czy Donald Tusk po raz kolejny zostanie wybrany szefem Rady Europejskiej.

– Nie widzieliśmy, żeby Donald Tusk zasłużył się Polsce. Miał do tego okazje niemal codziennie. Mógł powiedzieć, żeby zaprzestać tych podłych ataków na Polskę. To był moment, który mógł przywrócić do niego odrobinę szacunku. Jest on jednak człowiekiem z niemieckim myśleniem. Dla Polski nie ma znaczenia, czy dalej będzie na czele Rady Europejskiej czy nie. Większe znaczenie ma to dla Niemców – zauważył.

– Bilans jego funkcji jako szefa rządu i przewodniczącego Rady Europejskiej jest katastrofalny – podsumował

Całą rozmowę z „Aktualności dnia” można odsłuchać [tutaj].

RIRM

drukuj