fot. PAP/DPA

Spór ambasadorów USA i Niemiec ws. zobowiązań wobec NATO

Do gorącej wymiany zdań doszło między ambasadorami Stanów Zjednoczonych i Niemiec. Poszło o wywiązywanie się ze zobowiązań wobec NATO.

Z początkiem maja w Niemczech odżyła debata nad udziałem kraju w natowskim programie nuklearnym. Głosy były różne. Ostatecznie jednak potwierdzono pozostanie RFN w programie. Wypowiedzi niemieckich polityków budzą wiele obaw, że Berlin zdecyduje się wycofać z terytorium swojego kraju amerykańską broń jądrową – zwrócił uwagę ambasador USA w Niemczech. Podkreślił, że NATO potrzebuje nuklearnego środka odstraszającego. Z kolei amerykańska ambasador w Polsce, odnosząc się do tych słów, zasugerowała, że to nasz kraj mógłby przyjąć ten potencjał nuklearny u siebie.

– Jeśli Niemcy chcą zmniejszyć potencjał nuklearny i osłabić NATO, to być może Polska – która rzetelnie wywiązuje się ze swoich zobowiązań, rozumie ryzyka i leży na wschodniej flance NATO – mogłaby przyjąć ten potencjał u siebie – napisała na Twitterze Georgette Mosbacher, ambasador USA w Polsce. 

Reakcja ambasadora Niemiec w Polsce była natychmiastowa.

– Niemcy dotrzymują swoich zobowiązań wobec NATO i swoich partnerów zgodnie z umową koalicyjną z 2018 r. W związku z tym, wszelkie dalsze spekulacje są bezcelowe – odpowiedział Rolf Nikel, ambasador Niemiec w Polsce.

Dyskusja na temat udziału Niemiec w programie nuklearnym NATO rozpoczęła się po ogłoszeniu w kwietniu przez resort obrony zamiaru zakupu nowych samolotów zdolnych do przenoszenia amerykańskiej broni jądrowej.

TV Trwam News

drukuj