fot. Tomasz Strąg

Ks. prof. Paweł Bortkiewicz może stanąć przed komisją dyscyplinarną UAM za krytykę działań europosłów PO

Ksiądz prof. Paweł Bortkiewicz, który od lat jest cenionym pracownikiem Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu może stanąć przed komisją dyscyplinarną. Wszystko przez krytykę europosłów, którzy opowiedzieli się za sankcjami dla Polski.

Ks. prof. Paweł Bortkiewicz należy do grona wybitnych intelektualistów. Od lat jest publicystą Radia Maryja. Ma też stałe felietony w Telewizji Trwam. Teolog od kilkunastu lat pracuje na Uniwersytecie Adama Mickiewicza w Poznaniu. Teraz, za krytykę posłów do Parlamentu Europejskiego, którzy opowiedzieli się za sankcjami dla Polski – grozi mu komisja dyscyplinarna poznańskiego uniwersytetu.

– Na początku grudnia 2017 r. Rektor UAM otrzymał prośbę o wszczęcie postępowania wyjaśniającego. Zgodnie z procedurami,  Jego Magnificencja skierował wniosek do Rzecznika Dyscyplinarnego. Postępowanie wyjaśniające trwa – oznajmiła Małgorzata Rybczyńska, rzecznik Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.

Czym zawinił ks. prof. Paweł Bortkiewicz? Skrytykował zachowanie europosłów Platformy Obywatelskiej. Chodzi o słowa: „Wam kury szczać prowadzić, a nie politykę robić”. Właśnie w taki sposób kapłan skomentował donoszenie na Polskę eurodeputowanych. Przywołał tym samym słowa marszałka Józefa Piłsudskiego.

– Jego wypowiedź na temat zachowania europosłów mieściła się w nurcie myślenia osób, które Polsce dobrze życzą – podkreślił prof. Stanisław Mikołajczak, przewodniczący Akademickiego Klubu Obywatelskiego w Poznaniu.

Ks. Pawła Bortkiewicza bronią także inni pracownicy poznańskiego uniwersytetu.

– Jest rzeczą do pewnego stopnia skandaliczną, że próbuje się ograniczać swobodę wypowiedzi profesora – zaznaczył prof. Stefan Zawadzki z Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu.

Piętnowanie osób o poglądach prawicowych nie podoba się posłowi Prawa i Sprawiedliwości Szymonowi Szynkowskiemu.

– Spieramy się, dyskutujemy i to nie powinno nikogo dziwić. To jest rzecz absolutnie naturalna. Natomiast, jeżeli piętnuje się tylko jedną ze stron sporu, jeśli to właśnie konserwatyści są pod „szczególnym nadzorem” – tak bym to nazwał – to pokazuje już, że są istotne wątpliwości, czy uczelnia rzeczywiście jest obiektywna – mówił parlamentarzysta.

O obiektywizm trudno w momencie, kiedy od lat na polskich uczelniach dominują poglądy liberalne i lewicowe. To wynik braku lustracji i dekomunizacji wśród naukowców – zauważył prof. Stanisław Mikołajczak

– Po prostu kadra profesorska i potem ich wychowankowie przeszli z PRL-u w nienaruszonym składzie do czasów III RP i to ma swoje konsekwencje w zachowaniach – zwrócił uwagę.

Naukowcy o poglądach prawicowych są w mniejszości i mają mocno pod górkę – dodał prof. Stefan Zawadzki z UAM.

– Tamta strona jest ogromnie krzykliwa i ma w dalszym ciągu przewagę medialną. Każde ich zdanie – i atak – jest wielokrotnie powielane. My mamy małe możliwości w dalszym ciągu – podkreślił prof. Stefan Zawadzki z poznańskiego uniwersytetu.

Nie wiadomo, jak zakończy się postępowanie w sprawie ks. prof. Pawła Bortkiewicza.

 

TV Trwam News/RIRM

drukuj