fot. PAP/EPA

Konflikt na wschodzie Ukrainy

Ukraińscy żołnierze rozpoczęli antyterrorystyczną akcję w Kramatorsku na wschodzie Ukrainy. Przejęli już lotnisko zajmowane przez separatystów. Świadkowie donoszą również o działaniach sił ukraińskich w Słowiańsku.  Premier Rosji Dmitrij Miedwiediew stwierdził, że Ukraina stoi na skraju wojny domowej. Wyraził również nadzieję, że władzom w Kijowie wystarczy rozsądku, by zapobiec dalszej eskalacji konfliktu.

Prorosyjscy separatyści nadal kontrolują 11 budynków w ośmiu miastach na wschodzie Ukrainy. Zajmują m.in. gmach administracji obwodowej w Doniecku oraz siedzibę lokalnej delegatury Służby Bezpieczeństwa Ukrainy w Ługańsku. Nad ranem miało dojść do walk w Słowiańsku, gdzie bojownicy zajmują budynek milicji oraz rady miasta. Separatyści oskarżają o atak Prawy Sektor. Bojownicy otrzymują duże wsparcie od lokalnej społeczności, a mieszkańcy wschodnich obwodów nie chcą zaakceptować nowych władz w Kijowie, które uznają za nacjonalistyczne. Są również kuszeni wizją lepszego życia w Federacji Rosyjskiej.

Po. Prezydenta Ukrainy Ołeksnadr Turczynow poinformował o rozpoczęciu akcji antyterrorystycznej, która ma rozwiązać napiętą sytuacje. Działania ma wspierać wojsko.

Celem tych działań – podkreślam jeszcze raz – jest ochrona obywateli Ukrainy, zatrzymanie terroru i zatrzymanie przestępczości; zatrzymanie próby rozerwania Ukrainy na kawałki – powiedział Ołeksandr Turczynow.

Ukraina oskarża Rosję o wspieranie bojowników. Służba Bezpieczeństwa Ukrainy ujawniła w internecie nagrania rozmów telefonicznych separatystów, na których otrzymają rozkazy od Rosjan. Instrukcje dotyczyły taktyki walk, przekazywania broni, a także kierowania lokalnymi siłami. Separatystów ma finansować jeden z rosyjskich banków. Do walki chcą włączyć się przedstawiciele kijowskiego Majdanu, a także skrajny Prawy Sektor.

 

Wczoraj szefowie dyplomacji państw unijnych podjęli decyzję o rozszerzeniu sankcji na kolejnych rosyjskich obywateli oraz podmioty. Na temat sytuacji na Ukrainie rozmawiali telefonicznie Barack Obama oraz Władimir Putin. Prezydent Rosji stwierdził, że oskarżenia o rosyjską ingerencję na Ukrainie są „bezpodstawne”. Obama wyraził natomiast zaniepokojenie działaniami Rosji i zagroził kolejnymi sankcjami. Obaj przywódcy zgodzili się, że konflikt powinien zostać rozwiązany dyplomatycznie.

Sekretarz generalny NATO Anders Fogh Rasmussen zaapelował do Rosji, by przestała być „częścią problemu” Ukrainy i przyczyniła się do znalezienia rozwiązania.

TV Trwam News

drukuj