fot. PAP/Radek Pietruszka

Kampania wyborcza nabiera tempa

Kandydatka Prawa i Sprawiedliwości na premiera Beata Szydło i urzędująca premier Ewa Kopacz będą rozmawiać z wyborcami, a SLD, Twój Ruch i Zieloni zdecydują, czy wystartują z jednej listy. Takie plany na sobotę mają politycy przed wyborami parlamentarnymi, planowanymi na 25 października.

Premier Ewa Kopacz, w ramach podróży koleją po kraju, odwiedza województwo małopolskie. Przed odjazdem pociągu powiedziała, że chce pokazać ten region jako przyjazny i wielokulturowy, gdzie warto spędzać swój wolny czas.

Kandydatka Prawa i Sprawiedliwości na premiera Beata Szydło, po krótkiej przerwie wraca do spotkań z wyborcami. Dziś zatrzyma się w miejscowości Odrzywół koło Nowego Miasta nad Pilicą.

Szef sztabu wyborczego PiS-u Stanisław Karczewski pozytywnie ocenił działania swojego sztabu. Przyznał też, że nie jest zaskoczony aktywnością premier Kopacz.

– Oceniam przede wszystkim to, co robi mój sztab. Ten sztab działa bardzo dobrze i jesteśmy bardzo aktywni. Kampania jest długa, jeszcze sto dni. Oceniłbym naszą kampanię, jako kołowanie z dobrze zrobionym boardingiem w samolocie. W tej chwili kołujemy, a startować dopiero będziemy. Spodziewałem się, że pani premier Ewa Kopacz nie będzie popełniała tych błędów, które popełniał pan prezydent Bronisław Komorowski, i że będzie aktywna – powiedział Stanisław Karczewski.

Dziś przed południem zbiera się Rada Krajowa SLD. Odbędą się także spotkania władz Zielonych, Twojego Ruchu i Unii Pracy. Tematem rozmów jest ewentualne porozumienie na lewicy.

Politolog Michał Kuź mówi, że koalicja tych partii miałaby szansę na wejście do Sejmu. Na więcej niż 8 proc. poparcia nie może jednak liczyć – dodał.

– Nie ma na więcej szans, dlatego, że dwie główne partie podzieliły się tradycyjnymi hasłami lewicowymi. PO wzięła hasła obyczajowe, pewnej progresywności, jak to określa lewica również permisywności obyczajowej i takich wyborców przyciąga. Natomiast hasła solidarnościowe, w sensie budowania bardziej sprawiedliwego rozwoju społecznego, zostały zagospodarowane, również bardzo sprawnie, przez PiS. Właściwie w tej chwili nie ma specjalnie miejsca na lewicę – powiedział Michał Kuź.

Prezydent Bronisław Komorowski ogłosił wczoraj datę wyborów parlamentarnych. Do urn wyborczych pójdziemy 25 października. Kampania wyborcza formalnie ruszy po opublikowaniu postanowienia prezydenta w tej sprawie w Dzienniku Ustaw.

RIRM

drukuj