fot. PAP/EPA

J. Czaputowicz: Backstop w kwestii Brexitu mógłby być tymczasowy

Minister spraw zagranicznych Jacek Czaputowicz potwierdził w poniedziałek dziennikarzom w Brukseli, że byłby zadowolony, gdyby tzw. backstop (mechanizm awaryjny dla Irlandii Płn.) w porozumieniu w sprawie Brexitu był tymczasowy.

W opublikowanym w poniedziałek wywiadzie dla „Rzeczypospolitej” Jacek Czaputowicz powiedział, gdyby Irlandia zwróciła się do UE, by backstop obowiązywał czasowo, „powiedzmy pięć lat”, sprawa byłaby rozwiązana. Przyznał, że byłoby to mniej korzystne dla Irlandii, ale korzystniejsze niż Brexit bez umowy.

W Brukseli dziennikarze pytali Jacka Czaputowicza, czy byłby zadowolony, gdyby backstop trwał być może pięć lat.

– To prawda. Właśnie przedyskutowałem ten pomysł z moim (irlandzkim) odpowiednikiem Simonem Coveneyem, a także z (brytyjskim ministrem spraw zagranicznych) Jeremy’m Huntem. Myślę, że byłoby to jednym z rozwiązań, aby ten pomysł został omówiony, myślę, że w ramach Unii Europejskiej. Nie wiem, czy jest to możliwe – powiedział Jacek Czaputowicz.

Jego zdaniem mogłoby to „odblokować” rozmowy ws. Brexitu.

Zaznaczył, że to Irlandia powinna wyjść z taką inicjatywą. Powiedział, że „dla Irlandii lepsze jest porozumienie z tymczasowym backstopem niż brak porozumienia”.

– To jest właśnie istota tej propozycji. Brak porozumienia sprawia, że to wszystko, co jest zagrożeniem dla granicy (między Irlandią a Irlandią Północną) będzie trzeba już teraz wprowadzić – wskazał minister spraw zagranicznych.

Backstop to mechanizm awaryjny w sprawie uniknięcia twardej granicy między pozostającą w UE Irlandią a należącą do Wielkiej Brytanii Irlandią Północną. Przewiduje możliwość utworzenia unii celnej obejmującej UE i całe Zjednoczone Królestwo. Miałby on zostać uruchomiony, jeśli nie zostałoby wypracowane porozumienie o przyszłych relacjach gwarantujące brak „twardej granicy”.

Część Brytyjczyków uważa warunki backstopu za niemożliwe do przyjęcia, z kolei unijne instytucje i państwa członkowskie bronią wypracowanego w tej sprawie kompromisu.

PAP/RIRM

drukuj