fot. PAP/EPA

Francja, Niemcy i Rosja za całkowitym zawieszeniem broni

Kancelaria prezydenta Francji, po jego rozmowie telefonicznej z przywódcami Niemiec i Rosji, poinformowała, że Francja, Niemcy i Rosja opowiadają się za całkowitym zawieszeniem broni od pierwszego września.

Tymczasem strona ukraińska ostrzega, że separatyści planują ataki na szkoły pierwszego września, by potem obwinić za to siły ukraińskie. To może być pretekst, by na Ukrainę wprowadzić rosyjskie tak zwane „siły pokojowe”.

W ostatnim czasie mieszkańcy wschodniej Ukrainy przezywają ciężkie chwile. Sytuacja w Donbasie się zaostrzyła, separatyści ostrzeliwują pozycje sił ukraińskich, Ukraińcy odpowiadają ogniem. Giną żołnierze a także cywile. Dyplomatyczne wysiłki na rzecz pokoju jak na razie nic nie dają.  Podczas wizyty w Brukseli prezydent Petro Poroszenko po raz kolejny apelował o natychmiastowy rozejm.

– Nie wiadomo, ile ofiar kosztowałoby czekanie z wprowadzeniem zawieszenia broni do 1 września – podkreślił ukraiński prezydent.

Przedstawiciele władz Ukrainy i delegaci prorosyjskich separatystów uzgodnili w środę w Mińsku, że będą dążyć do położenia kresu wszelkim naruszeniom rozejmu od 1 września. Po rozmowie telefonicznej prezydenta Francji z kanclerz Angelą Merkel i prezydentem Władimirem Putinem, kancelaria F. Hollande’a podała, że Francja, Niemcy i Rosja opowiadają się za całkowitym zawieszeniem broni w Donbasie od 1 września. Czy taki plan się powiedzie?

– Sądzę, że to jest proces długofalowy, jeśli myślimy o pokoju o zawieszeniu broni, to jest to czas do końca roku, może jeszcze dłużej. To się nie wygasza tak natychmiast – ocenia dr Adam Kulczycki, politolog z Uniwersytetu Rzeszowskiego.

Ustalenia z Mińska mówią nie tylko o zawieszeniu ognia, ale przewidują, że do końca roku w „marionetkowych” Republikach Ludowych Doniecka i Ługańska zostaną przeprowadzone wybory do władz lokalnych. Wybory samorządowe powinny się odbyć za zgodą władz Ukrainy i zgodnie z ukraińskim prawem. Natomiast prorosyjscy separatyści chcą przeprowadzić swoje wybory na własnych zasadach. Chcą też, by głosowanie było zorganizowane na całym terytorium obwodów donieckiego i ługańskiego, a także w rejonach niekontrolowanych przez separatystów.

 

 

TV Trwam News/RIRM

 

 

 

drukuj