fot. PAP/Andrzej Grygiel

Echa przesłuchania miliardera Leszka Czarneckiego

Nie milkną echa wczorajszego przesłuchania miliardera Leszka Czarneckiego. Przesłuchanie w prokuraturze trwało ponad 10 godzin.

Prokuraturze przekazano nośniki, na których są najważniejsze informacje w śledztwie dotyczącym rzekomej propozycji korupcyjnej. Wiadomo, że przesłuchani zostaną kolejni świadkowie. Bez wątpienia ponownie przesłuchany zostanie Leszek Czarnecki. Jednak śledczy na razie nie chcą mówić nic na temat planów swojej pracy.

Komitet Stabilności Finansowej zapewnia, że polski system bankowy jest bezpieczny. Wątpliwości co do tego nie ma także poseł Kukiz’15, Jarosław Sachajko.

Jednocześnie parlamentarzysta zaznacza, że potrzebne są zmiany systemowe dotyczące wyższej przejrzystości funkcjonowania urzędników państwowych.

– Podejrzewam, jestem nawet przekonany, że polski system jest stabilny. Problem widzę gdzie indziej – nie mamy zmian systemowych. Chyba wszyscy wiemy o tym, że ludzie są zawodni. Powinny wejść w życie zmiany systemowe, żeby osobom na tak wysokich stanowiskach nie opłacały się takie kombinacje, jak tutaj słyszeliśmy. Podejrzewam, że pan Leszek Czarnecki będzie jeździł po świecie i będzie mówił, w jaki sposób państwo polskie zniszczyło mu bank. Jeśli jednak prześledzimy ostatnich kilka lat, to zauważymy, że ten bank cały czas zniżkował – mówi Jarosław Sachajko.

W marcu tego roku ówczesny przewodniczący Komisji Nadzoru Finansowego Marek Chrzanowski miał złożyć Leszkowi Czarneckiemu propozycję korupcyjną. Według doniesień medialnych, chodzi o kwotę 40 milionów złotych, które od Getin Noble Banku miałby otrzymać polecony przez szefa KNF prawnik. Wszystko to w zamian za przychylność nadzoru finansowego wobec banku Czarneckiego.

Zuzanna Dąbrowska/RIRM

drukuj