Czy osoby odpowiedzialne za organizację lotu do Smoleńska zostaną ukarane?

W tym tygodniu warszawski sąd okręgowy zdecyduje, czy umorzyć proces pięciu osób oskarżonych przez członków rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej o niedopełnienie obowiązków przy organizacji lotu z 10 kwietnia 2010 roku.

W środę sąd zbierze się na tzw. posiedzeniu organizacyjnym. Wcześniej prokuratura prawomocnie umorzyła śledztwo w tej sprawie. W odpowiedzi na to rodziny ofiar złożyły prywatny akt oskarżenia do sądu.

Oskarżeni to: Tomasz Arabski, były szef kancelarii premiera i dwie osoby z jego otoczenia, a także dwóch pracowników ambasady RP w Moskwie.

Obrona wnioskuje o umorzenie postępowania z braku znamion przestępstwa.

Andrzej Melak, brat Stefana Melaka, prezesa Komitetu Katyńskiego, który zginął w katastrofie smoleńskiej, liczy, że sąd pozytywnie rozpatrzy skargę rodzin.

– Jesteśmy przekonani, i w świetle dowodów, z dostarczanych dokumentów wynika jasno, że te osoby są winne niedociągnięć, lekceważenia, a być może nawet świadomie działały na szkodę tych, którzy zginęli, a w konsekwencji na szkodę tych, którzy pozostali – rodzin, bliskich, dzieci, ojców, żon. Takie mam oczekiwania odnośnie podejścia do sprawy sądu, który będzie rozpatrywał ją 28 stycznia – oznajmił Andrzej Melak.

Wcześniej prokuratura oceniła, że choć były nieprawidłowości przy organizacji lotów, to nie wystarczają one do postawienia zarzutów.

W katastrofie smoleńskiej zginęło 96 osób, w tym śp. prezydent Lech Kaczyński, jego małżonka i wielu wysokich rangą urzędników państwowych i dowódców wojskowych.

RIRM

drukuj