fot. PAP/EPA

Bułgaria: atak zimy – blisko pół miliona abonentów bez prądu

Setki miejscowości w Bułgarii zostały w niedzielę pozbawione prądu po obfitych opadach śniegu w ciągu ostatniej doby. Pokrywa śnieżna miejscami sięga metra i utrudnia ruch samochodowy i kolejowy. W całym kraju pozbawionych prądu jest ponad 450 tys. abonentów.

Główne drogi i autostrady są w większości odśnieżone, nie ma zamkniętych odcinków, lecz władze zakazały ruchu pojazdów o masie powyżej 12 ton. W regionach górskich obowiązkowe są łańcuchy. Przełęcz Petrochańska – jedna z przełęczy górskich łączących północną i południową część kraju – jest zamknięta po zejściu lawiny.

Duże trudności, zwłaszcza na północnym wschodzie Bułgarii, mają koleje. Pociąg Warna – Sofia utknął w niedzielę rano w połowie drogi. Kierownictwo kolei uprzedziło, że należy spodziewać się odwołań i opóźnień pociągów.

W całej Bułgarii ponad 1000 miejscowości jest pozbawionych prądu. Dystrybutorzy energii elektrycznej poinformowali, że zmobilizowali do usunięcia awarii prawie 900 ekip. Ich pracę utrudnia śnieg, który nadal pada, uniemożliwiając dotarcie do uszkodzonej sieci i zwalonych słupów w górskich miejscowościach. Najgorsza jest sytuacja na północy, w rejonach naddunajskich miast Ruse i Silistra oraz w okolicach Wracy. Minister energetyki Temenużka Petkowa, która odwiedziła w niedzielę to miasto, poinformowała, że w całym kraju prądu pozbawionych jest 450 690 abonentów.

W Sofii w niedzielę oczyszczone są główne arterie, małe uliczki toną jednak w ponad 40-centymetrowym śniegu, a mieszkańcy nie kwapią się do sprzątania chodników. Ruch utrudniają także połamane przez śnieg gałęzie. Według prognoz sytuacja w najbliższych dniach skomplikuje się dodatkowo z powodu spodziewanych silnych mrozów, do minus 20 stopni C.

Na południu Bułgarii w rejonie miasta Smolan pada deszcz i doszło do powodzi. Najwyższy, czerwony stopień alarmu ogłoszono właśnie tam i w dwóch innych regionach tej części kraju, gdzie powodzie doprowadziły do osunięć ziemi i poważnych szkód.

PAP/RIRM

drukuj