fot. wikipedia

Bieszczady: na połoninach wiatr wieje z prędkością 60 km/godz.

Powyżej górnej granicy lasu w Bieszczadach w piątek rano wiatr wieje z prędkością 60 km/godz. – poinformował ratownik dyżurny bieszczadzkiej grupy GOPR Hubert Marek.

„Na Połoninie Wetlińskiej, gdzie widoczność nie przekracza 30 metrów, rano było dwa stopnie mrozu. Silny wiatr sprawia jednak, że temperatura odczuwalna jest tam znacznie niższa” – zauważył ratownik dyżurny.

W górnych partiach gór leży średnio ok. 30 cm śniegu. Obowiązuje tam pierwszy, w pięciostopniowej, rosnącej skali, stopień zagrożenia lawinowego.

„Dotyczy ono m.in. masywów Małej i Wielkiej Rawki, Szerokiego Wierchu, Tarnicy, Halicza oraz połonin Wetlińskiej i Caryńskiej” – dodał Hubert Marek.

Natomiast w bieszczadzkich dolinach śnieg leży jedynie w płatach. Ratownik dyżurny przypomniał, że w Cisnej było trzy, a w Ustrzykach Górnych cztery stopnie Celsjusza powyżej zera.

„W dolinach wieje słaby wiatr, a widoczność przekracza jeden kilometr” – powiedział.

PAP/RIRM

drukuj