Mam dowody w garści

Z prof. Jerzym Robertem Nowakiem rozmawia Zenon Baranowski


Początkowo nie chciał się Pan procesować z „Gazetą Wyborczą”. Co wpłynęło na zmianę Pana stanowiska?


– Ponieważ oszczerstwo „Wyborczej” nabiera rozgłosu, nie tylko w kraju, ale i na forum międzynarodowym, w tej sytuacji zdecydowałem się jednak wejść na drogę sądową.


Nie ma Pan wrażenia, że oskarżeniami o rzekomy antysemityzm „GW” chce zamknąć Panu usta w krytyce książki Grossa?


– Tak, „Wyborcza” do tego zmierza, ale chodzi też o coś szerszego. Na spotkaniu w Krakowie było około 2 tys. osób, na spotkaniu w Kielcach około 1,3 tysiąca. Atmosfera była podniosła. Można było zaobserwować wręcz entuzjastyczne poparcie dla wszelkich inicjatyw obrony Kościoła i obrazu polskości. Ich przeraziła ta fala, ten niesamowity nastrój, że zaczyna to zataczać coraz większe kręgi. Ludzie przychodzą już na godzinę przed rozpoczęciem spotkań.


Dziennikarze „Wyborczej” interweniowali nawet w sprawie kolejnego spotkania w Częstochowie…


– Tak. Mamy tam do czynienia z naciskami „Gazety”, która stwarza fałszywy, zdeformowany obraz przebiegu spotkań, które odbywają się w obronie prawdy o Kościele i polskości. Próbuje zarzucić mi się antysemityzm. Mamy pełne nagrania spotkań w Krakowie. Zrobiła to zarówno Telewizja Trwam, jak i reżyser Jerzy Zalewski. Tak że mamy pełne dowody kłamliwości twierdzeń „Wyborczej”.


Zupełnie inaczej relacjonuje Pańskie spotkania KAI…


– Dokładnie. Chcę podkreślić, że moje wystąpienia skupiły się na konkretnych dowodach fałszerstw Grossa. Odwoływałem się do uczciwych żydowskich świadectw na ten temat, na przykład dyrektora szpitala w getcie warszawskim Aleksandra Bibersteina. Moje wystąpienia krytykowały bardzo ostro ataki Grossa na Kościół i czołowych hierarchów, w tym księży Prymasów Hlonda i Wyszyńskiego oraz ks. kard. Sapiehę, a także ks. bp. Kaczmarka. Poza tym, owszem, bardzo krytycznie oceniałem środowiska lewicy katolickiej, które poparły książkę Grossa, zwłaszcza wydawnictwo Znak przedstawiające się jako katolickie, które wydało książkę polakożerczą i katolikożerczą oraz szkalującą ks. kard. Sapiehę, dawnego protektora Znaku i „Tygodnika Powszechnego”.


Uczestnicy spotkania krakowskiego odpierają zarzuty „Gazety”…


– Podkreślmy, że ks. bp Albin Małysiak jednoznacznie w swoim tekście w „Naszym Dzienniku” obalił kłamstwa insynuacyjne „Wyborczej”, podobnie jak prof. Rafał Broda.


Dziękuję za rozmowę.
drukuj