Jan Paweł II o rodzinie

Drodzy bracia i siostry, ani na chwilę nie zapominajcie o tym, jak wielką
wartością jest rodzina. Dzięki sakramentalnej obecności Chrystusa, dzięki
dobrowolnie złożonej przysiędze, w której małżonkowie oddają się sobie
wzajemnie, rodzina jest wspólnotą świętą. Jest komunią osób zjednoczonych
miłością, o której św. Paweł tak pisze: "miłość współweseli się z prawdą,
wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, we wszystkim pokłada nadzieję, wszystko
przetrzyma i nigdy nie ustaje" (por. 1 Kor 13, 6-8). Miłość nigdy nie ustaje.
Każda rodzina może zbudować taką miłość. Ale można ją osiągnąć w małżeństwie
tylko i wyłącznie wtedy, jeżeli małżonkowie stają się – znów słowa Soboru –
"bezinteresownym darem z siebie samego" (Gaudium et spes, 24), bezwarunkowo i na
zawsze, nie stawiając żadnych ograniczeń. Ta miłość małżeńska, rodzicielska,
rodzinna jest ciągle uszlachetniana, jest doskonalona przez wspólne troski i
radości, przez wspieranie się wzajemne w chwilach trudnych. Zapomina o sobie
samym dla dobra umiłowanego człowieka. Prawdziwa miłość nigdy nie wygasa. Staje
się źródłem siły i wierności małżeńskiej. Rodzina chrześcijańska, wierna swemu
sakramentalnemu przymierzu, staje się autentycznym znakiem bezinteresownej i
powszechnej miłości Boga do ludzi. Ta miłość Boga stanowi duchowe centrum
rodziny i jej fundament. Poprzez taką miłość rodzina powstaje, rozwija się,
dojrzewa i staje się źródłem pokoju i szczęścia dla rodziców i dla dzieci. Jest
prawdziwym środowiskiem życia i miłości.

Homilia podczas Mszy św. przed sanktuarium św. Józefa w Kaliszu, 4 czerwca 1997
r.


Małżeństwo ze swej natury jest czymś więcej niż związkiem dwojga osób,
ponieważ ma szczególną misję utrwalania rodzaju ludzkiego. W ten sam sposób
również rodzina ze swej natury wykracza poza obręb ogródka domowego. "Rodzinę
łączą ze społeczeństwem żywotne i organiczne więzi, stanowi ona bowiem jego
podstawę i stale je zasila poprzez swe zadanie służenia życiu: w rodzinie
przecież rodzą się obywatele i w niej znajdują pierwszą szkołę tych cnót
społecznych, które stanowią o życiu i rozwoju samego społeczeństwa. W ten sposób
na mocy swej natury i powołania, daleka od zamknięcia się w sobie, rodzina
otwiera się na inne rodziny i na społeczeństwo, podejmując swoje zadanie
społeczne".

Adhortacja apostolska "Ecclesia in Africa", nr 85


Słusznie mówi się, że rodzina jest podstawową komórką życia społecznego. Jest
podstawową ludzką wspólnotą. Od tego, jaka jest rodzina, zależy naród, bo od
tego zależy człowiek. Więc życzę, ażebyście byli mocni dzięki zdrowym rodzinom.
Rodzina Bogiem silna. I życzę, ażeby człowiek mógł się w pełni rozwijać w
oparciu o nierozerwalną więź małżonków – rodziców, w klimacie rodziny, którego
nic nie jest w stanie zastąpić. I życzę, i modlę się o to stale, ażeby rodzina
polska dawała życie, żeby była wierna świętemu prawu życia. Jeśli się naruszy
prawo człowieka do życia w tym momencie, w którym poczyna się on jako człowiek
pod sercem matki, godzi się pośrednio w cały ład moralny, który służy
zabezpieczeniu nienaruszalnych dóbr człowieka. Życie jest pierwszym wśród tych
dóbr. Kościół broni prawa do życia nie tylko z uwagi na majestat Stwórcy, który
jest tego życia pierwszym Dawcą, ale równocześnie ze względu na podstawowe dobro
człowieka.

Homilia w czasie Mszy św., Nowy Targ, 8 czerwca 1979 r.

drukuj