Wpisy

Polityczne nękanie byłego ministra sprawiedliwości

Sejmowa komisja śledcza do spraw systemu Pegasus wezwała na przesłuchanie byłego ministra sprawiedliwości, Zbigniewa Ziobro. Wezwanie nie zostało odebrane, więc rządzący zaangażowali policję. To prymitywna prowokacja i obrzydliwe nękanie – oświadczył prezes Suwerennej Polski i zaznaczył, że chce zeznawać przed komisją, ale z powodu ciężkiej choroby wciąż przebywa na zwolnieniu lekarskim. Czy takie skandaliczne podejście do chorego człowieka mieści się w kanonie naszej cywilizacji?

Z. Ziobro o groźbach pod adresem jego lekarzy: To praktyki putinowskie

To praktyki – można powiedzieć – putinowskie. W Rosji są zastraszani prawnicy, lekarze opozycyjnych polityków. To samo się dzieje w Polsce rządzonej przez Tuska, który tworzy nagonkę, by zniechęcić lekarzy do leczenia. To jest casus, jaki pokazuje stan polskiego państwa, które znalazło się pod rządami Tuska i diabelską nienawiść, która kieruje tymi ludźmi – mówił Zbigniew Ziobro, poseł Suwerennej Polski, były minister sprawiedliwości i Prokurator Generalny, odnosząc się do gróźb, jakie otrzymywała śp. prof. Elżbieta Starosławska i inni lekarze zapewniający mu opiekę. Z szykanami spotyka się także rodzina polityka.

M. Romanowski: Mamy do czynienia z ewidentnym politycznym atakiem na pana ministra Ziobro i całe środowisko Suwerennej Polski

Jeżeli mamy do czynienia z zatrzymaniem posłów w Pałacu Prezydenckim, to spektakl w postaci przeszukań pod nieobecność ministra Zbigniewa Ziobro w jego mieszkaniu, innych przesłuchań, zatrzymań urzędników – trudno potraktować inaczej jako kontynuację działań, które mają pokazać wszechwładzę ekipy Tuska i wywołać strach.  Zwykli ludzie widzą, że można każdego sponiewierać, opluć, a teraz nawet zamknąć w więzieniu bezprawnie. Mamy do czynienia z aparatem przemocy po stronie obecnej „koalicji 13 grudnia” – powiedział dr Marcin Romanowski, poseł Suwerennej Polski i były wiceminister sprawiedliwości, w audycji „Aktualności dnia” w Radiu Maryja.

P. Jaki: Państwo Tuska zmienia się w Białoruś

W Polsce prawo przestało działać. Mamy Białoruś, gdzie dyktator Tusk, jeśli mu się coś nie podoba, decyduje, żeby użyć siły. Nie ma żadnych bezpieczników, które byłyby w stanie nadać temu jakiś cywilizowany wymiar. Musimy odwołać się do obywateli, czy naprawdę takiej Polski chcieli – wskazał dr Patryk Jaki, poseł do Parlamentu Europejskiego, podczas wtorkowych „Aktualności dnia” w Radiu Maryja.