Wpisy

W. Jakóbik: Poniesiemy koszty w energetyce bez względu na to, jaką decyzję podejmie Polska ws. odejścia od rosyjskich surowców

Ekspert ds. energetyki Wojciech Jakóbik ocenia, że poniesiemy koszty w energetyce bez względu na to, czy odejdziemy od rosyjskich surowców, czy nie. Rząd przedstawił w środę plany uniezależnienia się od dostaw ropy, gazu i węgla z Rosji do końca roku. Pojawiają się jednak pytania o koszty tej decyzji.    

[TYLKO U NAS] Red. W. Jakóbik: Jeśli chcemy zatrzymać Władimira Putina, to musimy być gotowi zapłacić koszty jego awantury w dolarach czy euro. To i tak jest niższa cena niż cena krwi, którą płacą Ukraińcy

Społeczeństwo ponosi koszty awantury Władimira Putina wobec Ukrainy. Ceny są rekordowo wysokie i ta sytuacja się pogłębi. Odpowiedzialna polityka energetyczna powinna polegać na tym, aby tłumaczyć obywatelom, że oni też będą mieli wkład w bezpieczeństwo energetyczne na przykład poprzez oszczędność energii. Wszyscy odczujemy zaciskanie pasa i w tym zakresie nie ma znaczenia, czy jesteśmy bogaci, czy biedni. Nie unikniemy kryzysu, ale jeśli chcemy zatrzymać Władimira Putina, to musimy być gotowi zapłacić koszty jego awantury w dolarach czy euro. To i tak jest niższa cena niż cena krwi, którą płacą Ukraińcy – mówił red. Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny portalu BiznesAlert.pl, ekspert ds. energetyki, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

[TYLKO U NAS] Red. W. Jakóbik: Teraz najważniejsze jest bezpieczeństwo dostaw, a ono zależy od tego, czy będziemy niezależni od Rosji

Władimir Putin nie cofa się na Ukrainie, wręcz przeciwnie. Oznacza to, że zaczynamy długą serię sankcji, które powinny skłonić go do zmiany postępowania. (…) Polsce nie grożą przerwy dostaw energii paliw i gazu. Będziemy jednak płacić za awanturę Władimira Putina wyższymi cenami mediów – powiedział red. Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny portalu Biznes.Alert.pl oraz ekspert ds. energetyki i środowiska, w środowej audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

[TYLKO U NAS] Red. W. Jakóbik: Nord Stream 2 nie będzie mógł ruszyć, dopóki nie zostanie dostosowany do prawa UE poprzez zmianę dyrektywy gazowej. To jest przepis, który został zmieniony dzięki staraniom Polski i koalicji państw, które sprzeciwiały się NS 2

Nord Stream 2 jest ukończony, ale nie może rozpocząć dostaw, dopóki nie zostanie dostosowany do prawa unijnego. To jest jeden z sukcesów Polski, ponieważ prawo unijne zostało tak zmienione, że Nord Stream 2 nie będzie mógł ruszyć, dopóki nie zostanie do niego dostosowany skutkiem zmiany dyrektywy gazowej. To jest taki przepis unijny, który został zmieniony właśnie dzięki staraniom Polski i koalicji państw, które sprzeciwiały się Nord Stream 2. Dopóki ten projekt nie zostanie dostosowany (…) dopóty nie będzie można rozpocząć przez niego dostaw i dopóty Rosjanie nie będą mogli ominąć naszej części świata przy dostawach do Europy Zachodniej – mówił we wtorkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny portalu BiznesAlert.pl.