
[TYLKO U NAS] Prof. M. Piotrowski: Ursula von der Leyen to nie pierwszy przewodniczący KE z afera na koncie
Wielu zauważyło, że von der Leyen przyszła na unijne stanowisko z niemieckiego ministerstwa obrony, którym kierowała. A cieniem na jej kandydaturze kładzie się sprawa nazywana „aferą w niemieckim MON”. Dotyczy ona wielomilionowych kontraktów zawieranych bez przetargów za rządów von der Leyen. Śledztwa nadal się toczą. Trzeba jednak zauważyć, że to nie pierwszy przewodniczący KE, któremu na początku urzędowania stawiane są takiej wagi zarzuty – powiedział w felietonie „Myśląc Ojczyzna” politolog prof. Mirosław Piotrowski. Odniósł się w ten sposób do wyboru nowej przewodniczącej KE Ursuli von der Leyen.











