Wciąż nie milkną echa głośnej wypowiedzi prof. Jerzego Bralczyka, który stwierdził, że są mu obce sformułowania o umieraniu bądź adoptowaniu zwierząt. „Pies, choćby najulubieńszy, niestety zdechł” – powiedział językoznawca, zaznaczając, iż sam bardzo lubi zwierzęta. Prof. Jerzy Bralczyk wywołał tymi słowami niebywałą falę hejtu, której pewnie sam się nie spodziewał. W obronie stwierdzeń uczłowieczających zwierzęta często przywołuje się autorytet św. Franciszka z Asyżu, którego niestety sprowadzono do „świętego od zwierzątek”, manipulując przy tym jego słowami i całkowicie pomijając inne, niezwykle istotne wątki jego nauczania.