Wpisy

Red. D. Kania: Kiedy dziennikarze są karani za ujawnianie prawdy, za publikację prawdziwych informacji, to już mamy do czynienia z Białorusią

„Kiedy ktoś pisze kłamstwa, jeżeli ktoś stosuje hejterskie metody, stosuje hejt w swoich publikacjach, to powinien ponieść za to odpowiedzialność, ale w momencie, kiedy dziennikarze są karani za ujawnianie prawdy, za publikację prawdziwych informacji, to już mamy do czynienia z Białorusią” – mówiła red. Dorota Kania, dziennikarka, publicystka, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Red. D. Kania: Akt oskarżenia dot. ujawienia przeze mnie danych osobowych prok. E. Wrzosek to absolutne łamanie prawa i próba zmuszenia mnie urzędowo do milczenia. Ja się tego nie przestraszę

Do warszawskiego sądu rejonowego trafił akt oskarżenia wobec red. Doroty Kani. Dziennikarce zarzuca się opublikowanie na swoim profilu na portalu X danych osobowych prokurator Ewy Wrzosek. Red. Dorota Kania odniosła się do tej informacji w rozmowie z Radiem Maryja. „Wczesną wiosną (…) podobne dokumenty publikował inny dziennikarz, związany z Romanem Giertychem – Jan Piński. Opublikował akta paszportowe mamy pana ministra Mariusza Kamińskiego oraz jego samego. Zostało skierowane pismo do prokuratury, zostało wszczęte śledztwo i do tej pory nie ma żadnych zarzutów, nic się w tej sprawie nie dzieje. Pytam się więc: czy to, że jest to znajomy pana Giertycha, wpływa na przebieg tego postępowania, czy w moim przypadku chodziło tylko i wyłącznie, żeby zastosować SLAPP, czyli zmusić mnie urzędowo do milczenia? Wiadomo, że ja się tego nie przestraszę” – podkreśliła dziennikarka.

Pos. J. Sasin o aferze ws. KPO: Tego nie można bagatelizować. Ta sprawa ma bardzo poważny wymiar przestępczy

Tu jest potrzebna rzeczywiście specjalna grupa prokuratorów. Zostało złożone również przeze mnie – w imieniu, ale w porozumieniu z kierownictwem Klubu Parlamentarnego PiS – zawiadomienie do prokuratury wskazujące rzeczywiście na te okoliczności. Także nic nie stoi na przeszkodzie, żeby prokuratura to badała. Tego nie można bagatelizować. Ta sprawa ma naprawdę bardzo poważny przestępczy wymiar – powiedział Jacek Sasin, poseł PiS, były wiceprezes Rady Ministrów, były minister aktywów państwowych, w audycji „Aktualności dnia” w Radiu Maryja.

Mec. Michał Skwarzyński: Jeżeli przedstawiliśmy w ETPC, że przejęto siłowo prokuraturę po to, żeby stawiać zarzuty polityczne w ramach „demokracji walczącej”, to przyjęcie tego typu skargi jest więcej niż symptomatyczne

W przypadku księdza Michała Olszewskiego udało się pokazać w Europejskim Trybunale Spraw Człowieka, że Adam Bodnar nie mógł według swoich własnych twierdzeń, jakie przedstawił w Trybunale Konstytucyjnym, poprosić Dariusza Barskiego o powołanie do Prokuratury Krajowej Jacka Bilewicza, a zatem Jacek Bilewicz nie mógł zostać p.o Prokuratora Krajowego, nie mógł zatem awansować do Prokuratury Krajowej Dariusza Korneluka, który także nie mógł zostać Prokuratorem Krajowym. Ma to oczywiście znaczenie dla ks. Michała Olszewskiego, bo sprawa ma charakter polityczny i to jest oczywiste dla każdego, ale jeżeli przedstawiliśmy w ETPC, że przejęto siłowo prokuraturę właśnie po to, żeby stawiać zarzuty polityczne w ramach „demokracji walczącej”, to przyjęcie tego typu skargi jest więcej niż symptomatyczne – mówił we wtorkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja mec. Michał Skwarzyński, prawnik z Katedry Praw Człowieka i Prawa Humanitarnego KUL, obrońca ks. Michała Olszewskiego.

R. Bąkiewicz: Jeśli państwo zrejterowało, pozostawiło nas na passę procesów, które niechybnie prowadzą do zapaści w sferze bezpieczeństwa, to jako Polacy mamy prawo się bronić

Nie chcemy dzielić się problemami Zachodu, które sam sobie sprawił na własne życzenie. Dla dobra naszych dzieci, dla dobra naszych rodzin, dla dobra naszego narodu nie musimy w tym wszystkim uczestniczyć. To, co my robimy w tej chwili, to jest działanie niewątpliwie (…) bardzo szlachetne i konieczne w perspektywie zapewnienia nam wszystkim bezpieczeństwa. Jeśli państwo zrejterowało, jeśli państwo uciekło od odpowiedzialności, jeśli państwo pozostawiło nas na passę procesów, które niechybnie prowadzą nas do głębokiego spadku bezpieczeństwa albo wręcz zapaści w sferze bezpieczeństwa, to jako Polacy mamy prawo się bronić – mówił w środowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja Robert Bąkiewicz, prezes Stowarzyszenia Roty Marszu Niepodległości i lider Ruchu Obrony Granic.