
PiS prowadzi akcję informacyjną dotyczącą fatalnej sytuacji w ochronie zdrowia
Trwa akcja informacyjna opozycji przed szpitalami. Posłowie Prawa i Sprawiedliwości alarmują, że placówki toną w długach i potrzebna jest pilna reakcja rządu.

Trwa akcja informacyjna opozycji przed szpitalami. Posłowie Prawa i Sprawiedliwości alarmują, że placówki toną w długach i potrzebna jest pilna reakcja rządu.

To jest już bezpośrednie zagrożenie zdrowia i życia Polek i Polaków. Praktycznie jesteśmy tuż przed zderzeniem z górą lodową. Szpitale toną w długach. Niektóre oddziały są zamykane, likwidowane – na przykład położnicze, neonatologii i neurologii. Wstrzymywane są przyjęcia do szpitali. Również na programy lekowe jest wstrzymany nabór pacjentów – mówił w piątkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja Czesław Hoc, lekarz endokrynolog, poseł Prawa i Sprawiedliwości, członek Sejmowej Komisji Zdrowia, komentując zapaść w służbie zdrowia.

Szpitale czekają na zaległe płatności z NFZ. Placówki ograniczają leczenie i przekładają planowane zabiegi na przyszły rok. Ministerstwo Finansów i Ministerstwo Zdrowia szukają dodatkowych kilku miliardów złotych. To wciąż będzie jednak za mało.

Politycy Prawa i Sprawiedliwości podkreślają, że obecna koalicja rządząca nie reaguje odpowiednio na dramatyczną sytuację w służbie zdrowia. Zapowiadają akcje informacyjne przed szpitalami.

W Sejmie doszło do ostrej wymiany zdań między posłami Prawa i Sprawiedliwości a przedstawicielem resortu zdrowia na temat zapaści w opiece zdrowotnej. Politycy opozycji podkreślali, że to, co się dzieje, zagraża zdrowiu i życiu pacjentów.

„Finansowanie antykoncepcji, która nie jest lekiem, łamie zasady systemu opieki zdrowotnej. O ile w budżecie państwa są takie wolne środki finansowe, jesteśmy przekonani, że powinno się je przeznaczać wyłącznie na cele ratujące zdrowie i życie obywateli. Ponadto niektóre środki hormonalne mogą działać wczesnoporonnie. Oznacza to, że w niektórych sytuacjach nie są one wyłącznie środkiem antykoncepcyjnym, ale środkiem o charakterze aborcyjnym. Ich finansowanie z budżetu państwa narusza ustawową ochronę dziecka w okresie prenatalnym oraz rodzi poważne kontrowersje etyczne” – podkreśliła Polska Federacja Ruchów Obrony Życia w swojej opinii ws. projektu ustawy zakładającej finansowanie środków antykoncepcyjnych dla kobiet z funduszy publicznych.

Nasza konwencja programowa miała polegać na tym, żebyśmy spotkali się w gronie Prawa i Sprawiedliwości, ale także osób niezwiązanych z partią, ludźmi o otwartych horyzontach, innych poglądach. Chcieliśmy porozmawiać na wiele ważnych tematów z osobami, które mają odmienne poglądy, abyśmy mogli się zderzyć z tymi poglądami. Z takich rozmów i debat rodzi się coś dobrego. Ważne jest to, byśmy nie siedzieli w swojej bańce, tylko mieli kontakt z ludźmi, którzy mogą nas do czegoś zainspirować. Konwencja programowa nie jest elementem kończącym tworzenie programu Prawa i Sprawiedliwości. Można powiedzieć, iż jest samym początkiem, jeśli chodzi o przygotowanie się pod zbliżające się wybory parlamentarne. Chcemy ten program przygotować zarówno w oparciu o dyskusje, ale przede wszystkim o to, co wyborcy nam podpowiedzą – mówił Andrzej Śliwka, poseł Prawa i Sprawiedliwości, w programie „Polski punkt widzenia” emitowanym w TV Trwam.

Naczelna Rada Lekarska zaapelowała do premiera Donalda Tuska o pilną poprawę finansów systemu ochrony zdrowia. W opublikowanym stanowisku poparła apel przedstawicieli szpitali, związków zawodowych medyków i farmaceutów, samorządów i menadżerów skierowany do premiera w ubiegłym tygodniu.

Sytuacja w polskiej służbie zdrowia staje się coraz trudniejsza. Cięcia w Narodowym Funduszu Zdrowia uderzają w pacjentów, którym szpitale ograniczają zabiegi z obawy, że nie otrzymają środków za nadwykonania. Potrzebujący opieki medycznej muszą przez to cierpieć w wielomiesięcznych kolejkach lub zadłużać się na leczenie prywatne.

Ustawa o reformie szpitalnictwa kładzie bardzo mocny nacisk na łączenie i konsolidowanie świadczeń medycznych. Jest ona w pewien sposób niebezpieczna, bo będzie ograniczenie miejsc dla pacjentów. Dodatkowo nie określa ona nadzoru, daje ogólne warunki ku temu. Ostatecznie może wprowadzić wiele chaosu w konsolidacji. Ustawa ta, jak wspominało ministerstwo, ma wspierać w oddłużaniu, ale robi to tylko słownie. W rzeczywistości nie daje żadnych narzędzi, by oddłużanie i wsparcie w tym mogło funkcjonować dla szpitali. Zgodzę się z tym, iż ta reforma budzi niepokój i może dać zbyt daleko idące możliwości, które będą ostatecznie ograniczać świadczenia i w jakiś sposób tworzyć ścieżkę do prywatyzacji szpitali (…). Ta ustawa sama w sobie nie niesie konkretnych zmian, które byłyby namacalnie drogą idącą do poprawy w ochronie zdrowia i dostępności świadczeń. Ona jest tylko po to, żeby położyć ją na stole w Brukseli i pokazać, że coś mamy jako kamień milowy, który jest warunkiem otrzymania środków z Krajowego Planu Odbudowy – mówiła Katarzyna Sójka, poseł Prawa i Sprawiedliwości, była minister zdrowia, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Projekt sam w sobie nie zawierał realnego wsparcia w oddłużeniu szpitali. Tak naprawdę było dużo mowy o tym, że szpitale będą mogły się łączyć, konsolidować. Na ręce samorządowców scedowano, że to oni będą mieli podejmować decyzję. Jednocześnie były zapisy, które umożliwiały przekształcanie szpitali i komercjalizację, co przy jednoczesnym niedofinansowaniu ochrony zdrowia, wszystkich zawirowaniach, niestabilnościach, spowodowałyby, że widmo prywatyzacji wisiałoby nad naszą ochroną zdrowia w Polsce. Wsparcie w oddłużaniu szpitali brzmi ładnie i kolorowo, a tak naprawdę nie było zapisów, które dawałyby realne narzędzia do tego, żeby wesprzeć szpitale w Polsce, w tym oddłużyć. Szpitale w Polsce są zadłużone na 24 miliardy złotych, co gorsze, zadłużenie wymagalne, czyli takie zobowiązania, które muszą być zapłacone w tym momencie, wzrosło i wynosi 3 miliardy złotych – mówiła Katarzyna Sójka, poseł Prawa i Sprawiedliwości, była minister zdrowia, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Posłowie Prawa i Sprawiedliwości zapowiadają, że nie poprą rządowego projektu reformy szpitali, który zakłada przekształcanie oddziałów i łączenie szpitali przez samorządy. To propozycja, w której brakuje wsparcia finansowego, systemowego i organizacyjnego – mówiła w Sejmie poseł Katarzyna Sójka.
