Wpisy

Dr R. Derewenda: Lubelski Lipiec ‘80 to była lawina, której komuniści nie byli w stanie zatrzymać

8 lipca 1980 roku na Lubelszczyźnie rozpoczęła się lawina, której komuniści nie byli w stanie zatrzymać. Ona doprowadziła do powstania „Solidarności”, co ostatecznie skutkowało upadkiem ZSRR oraz wyzwoleniem Polski. Z jednej strony mieliśmy do czynienia z walczącymi robotnikami, a z drugiej mieliśmy bardzo silne przywiązanie społeczeństwa Lubelszczyzny do naszej historii i tradycji. Nic dziwnego, że to w Lublinie i Świdniku w lipcu 1980 roku wybuchła fala strajków – zaznaczył dr Robert Derewenda, historyk, dyrektor oddziału Instytutu Pamięci Narodowej w Lublinie, we wtorkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja.

A. Bujara o zapowiedzi podwyżki płac: Co czwarty pracownik etatowy pracuje na umowie najniższej. Przy realnym wzroście cen żywności cztery tysiące złotych netto byłoby wyjściem z trudnej sytuacji

Kiedy kwotę 140 złotych wzrostu podzielimy na 168 godzin przepracowanych w miesiącu to na godzinę podwyżka będzie tylko o 0,83 złote. Tyle wynosiłaby podwyżka, którą proponuje Ministerstwo Finansów. Minister Agnieszka Dziemianowicz-Bąk proponuje 2,10 zł podwyżki na godzinę. Związki zawodowe zasiadające w Radzie Dialogu – w tym „Solidarność” – proponują, aby to był wzrost o 7,48 proc., a więc wzrost byłby o 349 złotych. Rząd proponuje o ponad połowę mnie. Uważam, iż ten wzrost powinien być przynajmniej o 500 zł, to byłoby na godzinę tylko o 2,97 zł więcej. Dzisiaj mamy sytuację, że co czwarty pracownik etatowy pracuje na umowie najniższej, nie liczymy tutaj jeszcze tych, którzy są zatrudnieni na umowy cywilno-prawne. Przy realnym wzroście cen żywności 4000zł netto byłoby wyjściem z trudnej sytuacji – mówił Alfred Bujara, przewodniczący Krajowego Sekretariatu Banków, Handlu i Ubezpieczeń NSZZ „Solidarność”, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Prezydent Andrzej Duda, działacze „Solidarności”, rolnicy, leśnicy, katecheci, członkowie dwudziestu czterech organizacji opozycji antykomunistycznej i zwykli Polacy popierają dr. Karola Nawrockiego

Obywatelskiego kandydata na prezydenta popieranego przez Prawo i Sprawiedliwość, dr. Karola Nawrockiego, popiera wiele organizacji pozarządowych i społecznych. O oddanie głosu na kandydata Obywatelskiego zaapelowali działacze „Solidarności”, rolnicy, leśnicy i katecheci.

A. Bujara: Nie wierzę w czterodniowy tydzień pracy. To jest kiełbasa wyborcza, która została rzucona przed wyborami prezydenckimi

Pracownikom handlu funduje się pracę siedem dni w tygodniu, a tutaj chce się wprowadzić czterodniowy tydzień pracy. Nie wiemy, jak to miałoby wyglądać w handlu. Niebezpieczeństwo jest takie, że pracownik na pewnym etapie nie powinien stracić na wynagrodzeniu. Będą pilotażowe programy i środki z Funduszu Pracy, by zrekompensować pracodawcom pięć godzin tygodniowo. Nie wiemy, co się stanie się z najniższym wynagrodzeniem. Nie wiemy także, co stanie się z pracownikami, którzy czasem będą musieli pracować nawet po 10 godzin codziennie. Nie wierzę w czterodniowy tydzień pracy. To jest kiełbasa wyborcza, która została rzucona przed wyborami prezydenckimi – mówił Alfred Bujara, przewodniczący Krajowego Sekretariatu Banków, Handlu i Ubezpieczeń NSZZ „Solidarność”, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

B. Mickiewicz: Sytuacja ludzi pracy w Polsce jest coraz cięższa, dlatego że od kilku miesięcy widzimy falę zwolnień grupowych

Sytuacja ludzi pracy w Polsce jest coraz cięższa, dlatego że od kilku miesięcy widzimy falę zwolnień grupowych. Pracownicy w wielu zakładach borykają się z ogromnymi problemami. Dialog z pracownikami prowadzony jest symbolicznie albo wcale go nie ma, co jest kolejnym kłopotem dla zwykłych robotników. Zielony Ład i wariactwo, które się z nim wiąże, powoduje ogromne kłopoty dla przedsiębiorstw. My jako „Solidarność” musimy dbać o pracowników, ale także zakłady pracy, dlatego że jak nie będzie zakładów pracy, to nie będzie pracowników. W perspektywie kilku miesięcy na pewno radykalnie wzrośnie bezrobocie, więc pracownicy są w bardzo dużym kłopocie. Łatanie dziur mglistą propozycją czterodniowego tygodnia pracy nic nie da. Polacy chcą zarabiać więcej, potrafią pracować. Polacy to jest bardzo pracowity naród. Dajmy im pracować, zarabiać więcej  – wskazał Bartłomiej Mickiewicz, zastępca przewodniczącego Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność”, w programie „Polski punkt widzenia” emitowanym w TV Trwam.