Wpisy

NBP: Wstępny wniosek ws. TS dla prezesa A. Glapińskiego jest wadliwy z przyczyn ustrojowych, proceduralnych i konstrukcyjnych oraz łamie niezależność banku centralnego

Wstępny wniosek ws. postawienia prezesa NBP Adama Glapińskiego przed Trybunałem Stanu (TS) jest wadliwy z przyczyn ustrojowych, proceduralnych i konstrukcyjnych oraz łamie niezależność banku centralnego – wskazał w oświadczeniu Narodowy Bank Polski.

Trybunał Konstytucyjny stwierdził, że próba postawienia prezesa NBP przed Trybunałem Stanu jest niezgodna z Konstytucją RP

Trybunał Konstytucyjny stanął w obronie niezależności prezesa Narodowego Banku Polskiego. Orzeczenie TK blokuje nielegalne działania większości sejmowej dotyczące prof. Adama Glapińskiego. Celem Koalicji 15 października jest postawienie szefa polskiego Banku Centralnego przed Trybunałem Stanu.

J. Mosiński: Działania, które są obecnie podejmowane wobec prezesa NBP, prędzej czy później odbiją się negatywnie na polskiej gospodarce

Działania, które są obecnie podejmowane wobec prezesa NBP, prędzej czy później odbiją się negatywnie na polskiej gospodarce, bo inwestorzy, patrząc na to, co się dzieje, powiedzą, że poczekajmy, bo dzieją się jakieś przepychanki polityczne ze strony obozu rządzącego z prezesem NBP, w związku z tym na razie nie inwestujmy w Polsce, odczekajmy. Wiadomo, iż każdy dzień zwłoki, tydzień, miesiąc, dla gospodarki jest złym czasem i to będzie miało złe konsekwencje dla naszej gospodarki, dla rynku finansowego, dla inwestorów, dla pozycji złotego – powiedział Jan Mosiński, poseł PiS, w programie „Polski punkt widzenia” na antenie TV Trwam.

Prof. G. Ancyparowicz o postawieniu prezesa NBP przed Trybunałem Stanu: To bardzo długotrwała procedura i nie da się tego tak szybko załatwić, jak wtedy, kiedy można było silnych chłopców wprowadzić do telewizji i przejąć media publiczne

Koalicja rządząca za wszelką cenę chce postawić prezesa Adama Glapińskiego przed Trybunałem Stanu. Jednak – jak zaznaczyła prof. Grażyna Ancyparowicz, doradca prezesa Narodowego Banku Polskiego i były członek Rady Polityki Pieniężnej – jest to bardzo długotrwała procedura i nie da się tego tak szybko załatwić, jak wtedy, kiedy można było silnych chłopców wprowadzić do telewizji i przejąć media publiczne. Było trochę protestów, ale na tym się skończyło. Z bankiem się tak nie da – dodała.