Wpisy

Red. M. Budzisz o rozmowie na linii Donald Trump-Władimir Putin: Kolejne przecieki informacyjne przynoszą wizję pokoju, a nie zawieszenia broni. To nie oznacza jeszcze porozumienia, ale zwiastuje przyśpieszenie pewnych działań, które mogą prowadzić do porozumienia

Wydaje się, że jesteśmy bliżej zakończenia wojny, o czym świadczy aktywność dyplomatyczna. Donald Trump dzwonił do przywódców państw europejskich z pokładu Air Force One, rozmawiał z Wołodymyrem Zełenskim. W trybie nagłym odbyło się spotkanie konsultacyjne przywódców państw Unii Europejskiej, a w poniedziałek prezydent Ukrainy będzie w Białym Domu. Z tego wynika, że coś się dzieje. Kolejne przecieki informacyjne przynoszą wizję pokoju, a nie zawieszenia broni. To nie oznacza jeszcze porozumienia, ale zwiastuje przyśpieszenie pewnych działań, które mogą prowadzić do porozumienia – mówił red. Marek Budzisz, ekspert ds. wschodnich, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Prof. M. Szewczak: Jeśli rozmowy między Trumpem a Putinem w szybkim czasie się nie zakończą, to będziemy dalej trwali w klinczu, z którego raczej obronną ręką będzie wychodziła Rosja

Mamy już praktycznie zbliżający się czwarty rok pełnoskalowej inwazji. Mamy cały czas zapewnienia ze strony Kijowa i prezydenta Zełenskiego o tym, że Ukraina jest w stanie się bronić, tylko potrzebuje coraz więcej uzbrojenia i amunicji. Z drugiej strony to wszystko, co dzieje się chociażby w ostatnich tygodniach na froncie, całkowicie temu zaprzecza. Jest więc duże niebezpieczeństwo, że jeśli rozmowy, które teraz będą odbywały się między Trumpem a Putinem, w szybkim czasie się nie zakończą, to będziemy dalej trwali w klinczu, z którego raczej obronną ręką będzie wychodziła Rosja, ponieważ ona kawałek po kawałku zdobywa kolejne terytoria – oczywiście ogromnym kosztem swoich żołnierzy, ale z tym Moskwa się nie liczy – mówił w czwartkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja prof. Marcin Szewczak, prawnik, europeista.

Pos. do PE D. Tarczyński: Karol Nawrocki postawił granicę obecnemu rządowi

Dzisiaj mieliśmy do czynienia z twardym stanowiskiem twardego mężczyzny, patrioty, który bardzo jasno mówi, na co nie wyrazi zgody. (…) Karol Nawrocki postawił granicę obecnemu rządowi, powiedział: „Nie próbujcie tego robić, ponieważ nie zgodzę się na to”. Ale też nie jest to tylko taka postawa defensywna. Powiedział bardzo jasno, że natychmiast składa projekty ustaw związane z obietnicami wyborczymi – powiedział Dominik Tarczyński, poseł do Parlamentu Europejskiego, w audycji „Aktualności dnia” w Radiu Maryja.