Wpisy

M. Woś o skandalicznym traktowaniu urzędniczek Ministerstwa Sprawiedliwości: Jeżeli ta władza posuwa się do takich rzeczy wobec zwykłych dwóch urzędniczek, to takie zachowanie może spotkać każdego

To jest wykorzystywanie prokuratury do celów politycznych, do represji politycznej, do obniżania jakiegokolwiek zaufania do środowiska wokół Zbigniewa Ziobro. Wiedzą, że to Zbigniew Ziobro najbardziej walczył z ich skrajnie szkodliwymi dla Polski pomysłami. Teraz, mając narzędzia represji i narzędzia władzy, wykorzystują je, brutalnie łamiąc prawo – powiedział Michał Woś, były wiceminister sprawiedliwości, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.  

M. Woś: D. Tusk razem z panem Bodnarem mają za zadanie odwrócić uwagę opinii publicznej, bo nie realizują 100 konkretów, nie realizują tego, co Polakom obiecali

Chcą odwracać uwagę, a najłatwiejszą metodą odwrócenia uwagi okazuje się właśnie wytworzenie jakiegoś poczucia aferalności. Fundusz Sprawiedliwości działał także w czasach Platformy i przekazywał środki fundacjom, stowarzyszeniom. Tyle tylko, że kiedy wcześniej rządziła Platforma, to [przekazywano – red.] kilkanaście milionów dla skrajnie lewackich organizacji – podkreślił były wiceminister sprawiedliwości, poseł Michał Woś, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

M. Woś: Obecnie rządzący nie uznają Trybunału Konstytucyjnego, nie uznają Krajowej Rady Sądownictwa, nie uznają prawa. Za to karnie odpowiedzą, kiedy wrócimy do władzy

Oni w ten sposób niszczą państwo. Już zaczęli krzyczeć, że nie uznają autorytetu, że nie podoba im się TK, więc nie publikują orzeczeń Trybunału. Na jakiej podstawie? Na żadnej. Dlatego za to karnie odpowiedzą, kiedy my wrócimy do władzy (…) Nie uznają TK, nie uznają KRS, nie uznają prawa, ustaw. Przecież dla nich ustawy nie są ważne, tylko uchwały sejmowe lub jakieś komunikaty medialne Ministerstwa Sprawiedliwości. To są dla nich źródła prawa i na tej podstawie działają – mówił w czwartkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja Michał Woś, poseł Suwerennej Polski, były wiceminister sprawiedliwości.

M. Woś o pozbawieniu immunitetu: Chcą mnie na 10 lat zamknąć do więzienia za to, że CBA otrzymało legalne dofinansowanie

Prokuratura Krajowa na dwóch stronach rozpisuje się, że zgodnie z prawem, zgodnie z ustawą udzieliłem dotacji dofinansowania dla Centralnego Biura Antykorupcyjnego, czyli zgodnie z prawem przekazałem środki z jednej instytucji państwowej – a dokładnie z funduszu celowego – do drugiej instytucji państwowej na sprzęt służący wykrywaniu i zwalczaniu przestępczości. Oni twierdzą, iż robiłem to w celu osiągnięcia korzyści majątkowej i osobistej, a dowiedzieliśmy się (…), iż ta korzyść majątkowa miała polegać na tym, że CBA osiągnęło tę korzyść. Wychodzi na to, iż chcą mnie na 10 lat wsadzić za kraty za to, że CBA otrzymało legalne dofinansowanie, bo działałem na podstawie ustawy – mówił Michał Woś, poseł Suwerennej Polski, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

M. Woś: Chcą mi postawić zarzut za to, że państwo polskie przestało być głuche i ślepe na kryminalistów. To zupełny absurd

Chcą mi postawić zarzut za to, że państwo polskie przestało być głuche i ślepe na kryminalistów. Zarzut wobec mnie jest absolutnie kuriozalny i brzmi w ten sposób, że została dokonana korzyść majątkowa przyjęta przez CBA. Czyli dotacja państwowa, legalna, zgodna z prawem i procedurami, przewidziana w ustawie, która reguluje działania Funduszu Sprawiedliwości i przekazanie środków do Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Wykonanie tej umowy nazywa się korzyścią majątkową. Ponadto jest to związane z wyrządzeniem szkody wielkich rozmiarów dla interesów publicznych, czyli, że działałem na szkodę interesu publicznego. To zupełny absurd – mówił Michał Woś, b. wiceminister sprawiedliwości, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

M. Woś: Gdyby za lobbowanie za swoim okręgiem i środkami na swój okręg zamykać posłów, to połowę Sejmu powinno się zamknąć, a drugiej połowy by się nie ruszało, bo są tak leniwi, że nic nie robią

Zadaniem posła jest lobbować za swoim regionem, prosić o finansowanie różnych spraw związanych z okręgiem. Na mapie, którą przygotował Adam Bodnar, jest skala wniosków i dotacji, czyli okazuje się, że ci, co wnioskowali, to otrzymywali. Popatrzmy na włodarzy gmin, blisko 80 procent z nich to są ludzie bezpartyjni, lokalne komitety. Na drugim miejscu wśród wójtów, burmistrzów, którzy otrzymywali dotacje, jest PSL. Na trzecim miejscu podium jest PiS, później PO, inni, a na samym końcu Suwerenna Polska. Gdyby za lobbowanie za swoim okręgiem i środkami na swój okręg zamykać posłów, to połowę Sejmu powinno się zamknąć, a drugiej połowy by się nie ruszało, bo są tak leniwi, że nic nie robią – zauważył Michał Woś, poseł Suwerennej Polski, były wiceminister sprawiedliwości, w programie „Polski punkt widzenia” emitowanym w TV Trwam.

M. Woś: Neomarksizm wchodzi już nie tylko do szkół, do różnych przestrzeni publicznych, ale też do polskiego prawa

Komisja Kodyfikacyjna Prawa Rodzinnego będzie zmierzać do legalizacji wszystkich złych pomysłów, do ułatwienia spraw rozwodowych i do „wpychania” w polskie prawo ideologii gender wszędzie tam, gdzie to możliwe – powiedział Michał Woś, poseł Suwerennej Polski, były wiceminister sprawiedliwości, w audycji „Aktualności dnia” w Radiu Maryja.