Wpisy

M. Woś o wezwaniu do Prokuratury Krajowej: Stawię się i będę z uśmiechem słuchał tego bełkotu

Stawię się w prokuraturze i będę z uśmiechem jeszcze raz słuchał tego bełkotu (bo tak to trzeba nazwać), jakobym „działał na szkodę interesu publicznego” (bo oni tak to nazywają) tym, że zostało udzielone dofinansowanie dla polskiej służby specjalnej na sprzęt służący zwalczaniu przestępczości. Dzięki temu, że Polska miała Pegasusa, łapaliśmy zabójców, łapówkarzy, szpiegów – takich jak Pablo Gonzalez – mówił Michał Woś, poseł Suwerennej Polski, komentując w poniedziałkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja wezwanie do prokuratury, które otrzymał w ostatnich dniach w związku z wydatkowaniem pieniędzy z Funduszu Sprawiedliwości.

M. Woś: Gdybyśmy pozwolili sobie na procent tego, co robi pan premier Tusk i bodnarowcy, to mielibyśmy w Warszawie całą śmietankę różnorakich organizacji międzynarodowych

Gdybyśmy w naszych czasach pozwolili sobie na procent tego, co robi pan premier Tusk, Adam Bodnar, bodnarowcy, to mieli byśmy w Warszawie nie tylko panią Ursulę von der Leyen, nie tylko Timmermansa, nie tylko panią Jourovą, ale całą śmietankę różnorakich organizacji międzynarodowych – mówił w poniedziałkowych „Rozmowach niedokończonych” poseł Suwerennej Polski i były wiceminister sprawiedliwości, Michał Woś. W studiu TV Trwam gościli też dwaj inni parlamentarzyści z partii Zbigniewa Ziobry związani dawniej z resortem sprawiedliwości: Marcin Romanowski oraz Jan Kanthak. Tematem programu było rażące łamanie praworządności przez obecną koalicję rządzącą.

M. Woś: Wybory prezydenckie są ważne, chociaż Donald Tusk patrzy dalej i szerzej. On chce zdelegalizować Prawo i Sprawiedliwość oraz wszystkie inne prawicowe partie

Wybory prezydenckie są ważne, chociaż Donald Tusk patrzy dalej i szerzej. Spogląda na następne wybory parlamentarne, bo te wszystkie działania, prześladowania, nadużycia prawa, to jest działanie wymierzone w to, żeby zniszczyć prawicę w Polsce. On chce zdelegalizować Prawo i Sprawiedliwości oraz wszystkie inne prawicowe partie. Jego celem jest to, żeby był zamknięty kordon sanitarny i tylko ludzie Donalda Tuska i wokół niego mogli na wieki rządzić. To są zapędy autorytarne. Patrząc na wybory prezydenckie, Donald Tusk publicznie mówił, iż Rafał Trzaskowski będzie kandydatem, ale wszyscy wiemy, że jak on otwiera usta, to kłamie. Wydaje mi się, iż to jednak Donald Tusk będzie tym kandydatem, bo ma niespełnione ambicje i niewyrównane rachunki z 2015 roku, kiedy ta nienawiść w jego sercu się zalała – zauważył Michał Woś, poseł Suwerennej Polski, w programie „Polski punkt widzenia” emitowanym w TV Trwam.

Kompromitacja prokuratury

Prokuratorzy, jeśli chcą złożyć zażalenie na decyzję sądu o odmowie tymczasowego aresztowania posła Marcina Romanowskiego, mają czas do wtorku. Politycy Prawa i Sprawiedliwości mówią o międzynarodowej kompromitacji i chcą wyjaśnień od ministra sprawiedliwości. Tymczasem prokuratorzy, którzy znaleźli się w ogniu krytyki, dalej nie przesłuchali pozbawionego immunitetu Michała Wosia. W ocenie polityka, gdy otrzymał on list polecony, wezwanie było nieaktualne.

M. Woś o skandalicznym traktowaniu urzędniczek Ministerstwa Sprawiedliwości: Jeżeli ta władza posuwa się do takich rzeczy wobec zwykłych dwóch urzędniczek, to takie zachowanie może spotkać każdego

To jest wykorzystywanie prokuratury do celów politycznych, do represji politycznej, do obniżania jakiegokolwiek zaufania do środowiska wokół Zbigniewa Ziobro. Wiedzą, że to Zbigniew Ziobro najbardziej walczył z ich skrajnie szkodliwymi dla Polski pomysłami. Teraz, mając narzędzia represji i narzędzia władzy, wykorzystują je, brutalnie łamiąc prawo – powiedział Michał Woś, były wiceminister sprawiedliwości, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.  

M. Woś: D. Tusk razem z panem Bodnarem mają za zadanie odwrócić uwagę opinii publicznej, bo nie realizują 100 konkretów, nie realizują tego, co Polakom obiecali

Chcą odwracać uwagę, a najłatwiejszą metodą odwrócenia uwagi okazuje się właśnie wytworzenie jakiegoś poczucia aferalności. Fundusz Sprawiedliwości działał także w czasach Platformy i przekazywał środki fundacjom, stowarzyszeniom. Tyle tylko, że kiedy wcześniej rządziła Platforma, to [przekazywano – red.] kilkanaście milionów dla skrajnie lewackich organizacji – podkreślił były wiceminister sprawiedliwości, poseł Michał Woś, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

M. Woś: Obecnie rządzący nie uznają Trybunału Konstytucyjnego, nie uznają Krajowej Rady Sądownictwa, nie uznają prawa. Za to karnie odpowiedzą, kiedy wrócimy do władzy

Oni w ten sposób niszczą państwo. Już zaczęli krzyczeć, że nie uznają autorytetu, że nie podoba im się TK, więc nie publikują orzeczeń Trybunału. Na jakiej podstawie? Na żadnej. Dlatego za to karnie odpowiedzą, kiedy my wrócimy do władzy (…) Nie uznają TK, nie uznają KRS, nie uznają prawa, ustaw. Przecież dla nich ustawy nie są ważne, tylko uchwały sejmowe lub jakieś komunikaty medialne Ministerstwa Sprawiedliwości. To są dla nich źródła prawa i na tej podstawie działają – mówił w czwartkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja Michał Woś, poseł Suwerennej Polski, były wiceminister sprawiedliwości.

M. Woś o pozbawieniu immunitetu: Chcą mnie na 10 lat zamknąć do więzienia za to, że CBA otrzymało legalne dofinansowanie

Prokuratura Krajowa na dwóch stronach rozpisuje się, że zgodnie z prawem, zgodnie z ustawą udzieliłem dotacji dofinansowania dla Centralnego Biura Antykorupcyjnego, czyli zgodnie z prawem przekazałem środki z jednej instytucji państwowej – a dokładnie z funduszu celowego – do drugiej instytucji państwowej na sprzęt służący wykrywaniu i zwalczaniu przestępczości. Oni twierdzą, iż robiłem to w celu osiągnięcia korzyści majątkowej i osobistej, a dowiedzieliśmy się (…), iż ta korzyść majątkowa miała polegać na tym, że CBA osiągnęło tę korzyść. Wychodzi na to, iż chcą mnie na 10 lat wsadzić za kraty za to, że CBA otrzymało legalne dofinansowanie, bo działałem na podstawie ustawy – mówił Michał Woś, poseł Suwerennej Polski, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.