Wpisy

P. Ł. Andrzejewski dla „Naszego Dziennika”: Potrzebujemy gruntownej reformy ustrojowej, która będzie nie kosmetyczną korektą, ale realnym zabezpieczeniem państwa przed autorytarnymi zapędami jakiejkolwiek władzy

Mamy dziś do czynienia z brutalnym przejmowaniem instytucji państwowych przez koalicję sprawującą władzę – i to w wymiarze nie tylko symbolicznym czy retorycznym, ale wręcz fizycznym. Obserwujemy przemoc instytucjonalną, polegającą na tym, że organy władzy publicznej coraz częściej działają poza ramami prawa, ignorując Konstytucję, której zapisy powinny być dla nich fundamentem. To jest porzucenie podstawowej zasady państwa prawa – zasady legalizmu. W efekcie prawa i wolności obywateli są zagrożone w sposób bezpośredni – zwłaszcza tych, którzy nie wpisują się w aktualną linię polityczną obozu rządzącego. To nie jest spór o interpretację przepisów, tylko to jawne ich łamanie. W realiach Konstytucji 3 maja taki stan rzeczy byłby nie do pomyślenia właśnie dlatego, że ówczesne elity polityczne umiały postawić granicę władzy królewskiej. Dzisiejszy kryzys konstytucyjny domaga się odważnej reakcji. Potrzebujemy gruntownej reformy ustrojowej, która będzie nie kosmetyczną korektą, ale realnym zabezpieczeniem państwa przed autorytarnymi zapędami jakiejkolwiek władzy – niezależnie od tego, kto ją sprawuje – mówił w wywiadzie dla „Naszego Dziennika” sędzia Piotr Łukasz Andrzejewski, wiceprzewodniczący Trybunału Stanu.

Święto Konstytucji 3 Maja

Konstytucja 3 Maja była próbą ratowania polskiej państwowości. Choć została obalona, stała się testamentem, który inspirował naród w czasach po rozbiorach. Centralne obchody Święta Konstytucji 3 Maja z udziałem prezydenta Andrzeja Dudy odbywały się dziś na Placu Zamkowym w Warszawie.

[TYLKO U NAS] Prof. M. Ryba o uchwaleniu Konstytucji 3 Maja: Była to próba ratunku Rzeczypospolitej przed kolejnymi agresywnymi działaniami ze strony Rosji, Prus i Austrii

Piętno Targowicy ciągle ciąży na naszych elitach. Ta ciągła chęć wzywania zewnętrznego czynnika, by rozstrzygał nasze konflikty, prowadzi do jego panowania. Z historii wiemy, jak się to skończyło. Taka postawa doprowadziła do rozbiorów Polski – powiedział prof. Mieczysław Ryba, politolog, historyk, członek Kolegium Instytutu Pamięci Narodowej oraz wykładowca akademicki, w sobotnim felietonie z cyklu „Myśląc Ojczyzna” na antenie Radia Maryja i Telewizji Trwam.