Na ulicach Ottawy roi się od flag wielu państw. Muszę powiedzieć, że barwy biało-czerwone są trzecie lub czwarte pod względem częstotliwości występowania. Są też flagi „Solidarności”. Kilkukrotnie podchodziłem do osób trzymających te flagi i zaczynałem rozmowę w języku polskim. Okazywało się, że często ci ludzie nie są Polakami. Wiedzą jednak od nas, czym jest „Solidarność”. Prawdopodobnie my odrodziliśmy hasło sprzed ponad 200 lat, kiedy Tadeusz Kościuszko i Kazimierz Pułaski przyjechali do Stanów Zjednoczonych, aby walczyć o wolność waszą i naszą. Dlatego też dziś nie możemy po prostu siedzieć w domu i pozwolić, aby historia działa się bez nas. Trzeba tym ludziom pomóc – mówi w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” Marcin Sudoł, Polak mieszkający w Kanadzie.