
Kampania wyborcza w USA nabiera tempa
Kamala Harris i Donald Trump zmierzą się w debacie 10 września w telewizji ABC. Kandydat Republikanów zaproponował jeszcze dwa terminy. Ze strony sztabu wyborczego Demokratów nie ma odpowiedzi.

Kamala Harris i Donald Trump zmierzą się w debacie 10 września w telewizji ABC. Kandydat Republikanów zaproponował jeszcze dwa terminy. Ze strony sztabu wyborczego Demokratów nie ma odpowiedzi.

Niemal na pewno będziemy mogli obejrzeć co najmniej jedną debatę z udziałem kandydatów na prezydenta Stanów Zjednoczonych. Donald Trump zgodził się na debatę w stacji ABC, ale proponuje jeszcze dwie debaty. Kamala Harris natomiast unika starcia w stacji Fox News.

Kamala Harris na wiecu w Filadelfii, przedstawiła swojego kandydata na wiceprezydenta Stanów Zjednoczonych. Jest nim gubernator Minnesoty, Tim Walz.

Amerykańska kampanią nabiera tempa, jednak możemy już nie zobaczyć telewizyjnego starcia kandydatów. Donald Trump chce wyłącznie debaty zorganizowanej przez Fox News 4 września. Kamala Harris trzyma się terminu i stacji ustalonych jeszcze wtedy, kiedy kandydatem był Joe Biden.

Koncepcja Donalda Trumpa do skończenia wojny na Ukrainie jest taka, że będzie próbował zmusić Władimira Putina do podjęcia działań i uznania pewnych faktów. Jeśli Rosja nie przyjmie proponowanych przez Donalda Trumpa warunków, to wówczas Stany Zjednoczone w krótkim czasie dostarczą Ukrainie ogromne zasoby broni (…). Oni mają ogromne zasoby broni konstruowanej i przygotowanej w czasach zimnej wojny na rywalizację z Rosją, a więc dedykowaną do walki z typem uzbrojenia charakterystycznym dla Rosji. To są tysiące czołgów Abrams, tysiące dział i setki samolotów. Gdyby Amerykanie rzucili taką ilość sprzętu na Ukrainę i Polskę, to w krótkim czasie wzmocniona zostałaby zdolność odstraszania od Polski, a z drugiej strony sprawczość Ukrainy – wskazał prof. Piotr Grochmalski, ekspert ds. bezpieczeństwa, wykładowca Akademii Sztuki Wojennej w Warszawie, w programie „Polski punkt widzenia” emitowanym w TV Trwam.

Kampania wyborcza w USA nabiera tempa. Donald Trump przestrzega przed lewicowym radykalizmem swojej konkurentki. Republikanie wytykają Kamali Harris wiele porażek administracji Joe Bidena.

Premier Izraela Benjamin Netanjahu spotkał się z prezydentem Joe Bidenem i wiceprezydent Kamalą Harris. Będzie rozmawiał też z Donaldem Trumpem. W tle tej wizyty jest kampania wyborcza.

Republikański kandydat na prezydenta USA, Donald Trump, podczas wiecu wyborczego w Karolinie Północnej w środę nazwał kandydatkę Demokratów Kamalę Harris „ultraliberalną siłą napędową”, którą należy pociągnąć do odpowiedzialności za politykę imigracyjną administracji Joe Bidena. Były prezydent oskarżył też swoją rywalkę o popieranie egzekucji dzieci w ramach jej programu dotyczącego zabijania nienarodzonych dzieci.

Prawnik, prof. Marcin Szewczak, ocenił, że Demokraci nie mają szans na zwycięstwo w wyborach prezydenckich w Stanach Zjednoczonych. Po tym, jak z wyścigu o fotel wycofał się obecny prezydent USA, Joe Biden, głównym faworytem na kandydata z ramienia Partii Demokratycznej jest wiceprezydent Kamala Harris.

Premier Mateusz Morawiecki spotkał się z przedstawicielami amerykańskich firm sektora zbrojeniowego. Podczas swojej wizyty w Stanach Zjednoczonych szef rządu rozmawiał także z wiceprezydent Kamalą Harris.

Biały Dom wydał w niedzielę oświadczenie po rozmowie telefonicznej wiceprezydent Stanów Zjednoczonych, Kamali Harris, z premierem RP, Mateuszem Morawieckim. Doceniła ona hojną pomoc Polski ukraińskim uchodźcom, a także podkreśliła mocne więzi Ameryki z Polską.

Senat USA ostatecznie odrzucił ustawę legalizującą tzw. totalną aborcję. Kontrowersyjna inicjatywa Demokratów nie uzyskała wymaganej większości 60 procent głosów. Środowemu senackiemu głosowaniu wyjątkowo przewodniczyła wiceprezydent USA, Kamala Harris, zwolenniczka zabijania nienarodzonych dzieci.
