Kamala Harris główną kandydatką na prezydenta USA z ramienia Demokratów?
Prawnik, prof. Marcin Szewczak, ocenił, że Demokraci nie mają szans na zwycięstwo w wyborach prezydenckich w Stanach Zjednoczonych. Po tym, jak z wyścigu o fotel wycofał się obecny prezydent USA, Joe Biden, głównym faworytem na kandydata z ramienia Partii Demokratycznej jest wiceprezydent Kamala Harris.
Kamala Harris nie uzyskała jeszcze formalnej nominacji, ale ma poparcie wymaganej liczby delegatów swojej partii, a także Joe Bidena, który zapowiedział, że włączy się w jej kampanię.
Prof. Marcin Szewczak ocenił, że Kamala Harris formalnie zostanie kandydatem, ale przegra wybory prezydenckie.
– Miała szansę, od momentu kiedy rozpoczęła swoje urzędowanie jako wiceprezydent Stanów Zjednoczonych. Jednak swoimi wypowiedziami i zachowaniem niejednokrotnie dowiodła, że niestety, ale to nie jest jej format, że to byłoby dla niej stanowczo za dużo (…). Nie ma innej osoby, która mogłaby na dzień dzisiejszy tak szybko przejąć stery, jeżeli chodzi o sterowanie kampanią wyborczą. Będzie prawdopodobnie kandydatem, który będzie wspierany przez cały obóz Demokratów i który będzie próbował w dalszym ciągu atakować Donalda Trumpa – powiedział prof. Marcin Szewczak.
Z szacunków amerykańskich mediów wynika, że Kamala Harris zdobyła poparcie ponad 2500 delegatów, a do uzyskania nominacji wystarcza 1976.
Jej kandydaturę poparli czołowi Demokraci. Do formalnego zatwierdzenia nominacji może dojść w głosowaniu wirtualnym 7 sierpnia.
RIRM/TV Trwam News


