Wydaje mi się, że ta wypowiedź jest niejednoznaczna, tzn. to jest jedna z możliwych linii interpretacyjnych, tym bardziej, że Joe Biden w dalszej części wystąpienia mówił o zagrożeniu agresją wojskową dla państw bałtyckich. Zwrócił uwagę na to, iż Rosja zaczyna podnosić kwestie granic i naszych ziem zachodnich (…). Odczytuję to jako pewien sygnał, iż Rosja może kusić Niemców, a przynajmniej część niemieckiej elity, wizją współpracy z Federacją Rosyjską po to, aby w konsekwencji, osłabiając blok zachodni, po pokonaniu Ukrainy, doprowadzić do rewizji ładu granicznego, który nastąpił po II wojnie światowej. Wypowiedź Joe Bidena trzeba odczytywać jako ostrzeżenie przed agresywną Rosją, ale również w pewnym sensie zwrócenie uwagi na fakt, że Niemcy mogą być kuszeni osłabieniem bloku zachodniego – mówił red. Marek Budzisz, publicysta, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.