WTA Stambuł. Radwańska obeszła się smakiem, finał dla Curenko

Urszula Radwańska nie zapisze na swoim koncie pierwszego w karierze tytułu w turnieju rangi WTA. W finale, imprezy rozgrywanej na twardych kortach w Stambule, nasza tenisistka okazała się gorsza od Ukrainki Łesii Curenko, ulegając jej w dwóch setach 5:7, 1:6.


Młodsza z sióstr Radwańskich do tej pory tylko raz wystąpiła w finale zawodów głównego cyklu. W 2012 roku w holenderskim Den Bosch uległa wówczas Rosjance Nadii Pietrowej, przegrywając 4:6, 3:6. Tym razem w decydującym starciu przyszło jej się zmierzyć z Ukrainką Łesią Curenko.

WTA Istanbul Cup in TurkeyPoczątek spotkania lepiej ułożył się dla Curenko, która łatwo wygrywając wymiany przy swoim podaniu oraz przełamując w trzecim gemie Polkę, prowadziła 3:1. Na szczęście nasza zawodniczka szybko otrząsnęła się z chwilowego letargu i powoli łapała wiatr w żagle. W efekcie najpierw doprowadziła do remisu, po tym jak Ukrainka wyrzuciła poza kort bekhend, a następnie zwyciężając w dziewiątym gemie od stanu równowagi, była już o krok od wygranej w pierwszej części meczu (5:4). W następnej odsłonie krakowianka miała nawet trzy piłki setowe, ale żadnej z nich nie wykorzystała. Ostatecznie w decydujących momentach większym opanowaniem wykazała się Curenko, która zakończyła inauguracyjną partię akcją przy siatce (5:7).

WTA Istanbul Cup in TurkeyZdecydowanie mniej emocjonujący okazał się drugi set pojedynku. 26-letnia Ukrainka od samego początku bowiem nadawała ton wydarzeniom na korcie, dwukrotnie przełamując serwis rywalki oraz samej pewnie zwyciężając przy własnym podaniu (4:0). Zrezygnowana Radwańska podjęła walkę jedynie w piątej odsłonie, w której skutecznie oddaliła cztery break pointy, przedłużając nadzieję na korzystny wynik tej konfrontacji. Na więcej jednak nie było już ją stać i po 93. minutach walki to Curenko triumfowała ostatecznie w drugiej partii 6:1, kończąc siódmego gema na „sucho”.

Tym samym Radwańska przegrała drugi finał rangi WTA w zawodowej karierze. Za występ w Stambule zainkasuje jednak 180 punktów, co pozwoli jej jutro awansować w okolice 80. miejsca.

***

Finał gry pojedynczej:

Urszula Radwańska (Polska) – Łesia Curenko (Ukraina) 5:7, 1:6

Sport.RIRM

drukuj