fot. PAP/EPA

Wimbledon. Agnieszka Radwańska w 1/8 finału

Rozstawiona z numerem czwartym Agnieszka Radwańska pokonała Portugalkę Michelle Larcher De Brito 6:2, 6:0 i awansowała do 1/8 finału wielkoszlemowego Wimbledonu. Kolejną rywalką Polki będzie rosyjska tenisistka Jekaterina Makarowa.

Zajmująca 102. miejsce w rankingu WTA Larcher De Brito ambitnie rzuciła się do walki ze znacznie wyżej notowaną rywalką. Dobrze radziła sobie w wymianach z głębi kortu i jako pierwsza – w trzecim gemie – zanotowała przełamanie. Radwańska szybko jej się zrewanżowała, prezentując urozmaiconą grę. 21-letnia rywalka do końca się nie poddawała – krakowianka zakończyła partię dopiero przy piątej piłce setowej.

Jeszcze w pierwszym gemie kolejnej odsłony Larcher De Brito stawiała czwartej rakiecie świata duży opór, ale górą była Polka. Później zaś mecz wyglądał tak, jak młoda Portugalka dzień wcześniej określiła rywalizację z krakowianką – jakby odbijała piłkę od Wielkiego Muru Chińskiego. W pięciu kolejnych gemach zdobyła zaledwie jeden punkt. Krakowianka imponowała celnością uderzenia, nieraz w sytuacjach wydawałoby się bardzo przypadkowych. Popisywała się także precyzyjnymi skrótami. Mecz zakończyła jej przeciwniczka, wyrzucając piłkę na aut. Radwańska zapisała na swoim koncie zwycięstwo w 11 gemach z rzędu.

By awansować po raz siódmy z rzędu do 1/8 finału Wimbledonu potrzebowała 57 minut. W dwóch poprzednich rundach także uporała się z rywalkami w niespełna godzinę.

W piątek zrewanżowała się Larcher De Brito za niespodziewaną porażkę w ich jedynym wcześniejszym spotkaniu. W 2008 roku w Miami wygrała w trzech setach. Portugalka rok temu w drugiej rundzie wielkoszlemowych zmagań w Londynie wyeliminowała Rosjankę Marię Szarapową, a na otwarcie w bieżącej edycji okazała się lepsza od rozstawionej z numerem 28. innej zawodniczki z tego kraju – Swietłany Kuzniecowej.

Radwańska o piąty w karierze ćwierćfinał Wimbledonu zmierzy się z występującą z numerem 22. Makarową. Będzie to ich piąte spotkanie. Trzy z dotychczasowych wygrała Polka, ale ostatnio – rok temu w 1/8 finału wielkoszlemowego US Open lepsza była Rosjanka.

W piątek swój mecz wygrał także Jerzy Janowicz. Polak pokonał byłego lidera światowego rankingu Australijczyka Lleytona Hewitta 7:5, 6:4, 6:7 (7-9), 4:6, 6:3 i awansował do trzeciej rundy. Do niej już wcześniej dostał się także Łukasz Kubot.

PAP

drukuj