fot. PAP

Vive Targi mistrzem Polski

Piłkarze ręczni Vive Targi Kielce zostali mistrzami Polski. W decydującym meczu finałowym pokonali na wyjeździe Orlen Wisłę Płock 34:25 (19:10), wygrywając ostatecznie rywalizację play off 3-1.

Przed czwartym meczem finału broniący tytułu zespół gości nadal był faworytem, ale zawodnicy Orlenu Wisły obiecywali, że szybko się zregenerują i w niedzielę zagrają z jeszcze większą determinacją, by doprowadzić do wyrównania i piątego meczu finałowego.

Spotkanie od pierwszych minut przebiegało w bardzo nerwowej atmosferze. Raz za razem na parkiet padał jeden z zawodników gospodarzy, co sędziowie kwitowali żółtymi kartkami. Zareagował na to trener Wisły Manolo Cadenas, który również zobaczył żółty kartonik, ale nie wytrzymał, po tym jak Denis Buntic starł się z Kamilem Syprzakiem i podbiegł do szkoleniowca rywali Tałanta Dujszebajewa, prosząc o interwencję. Po krótkiej, najprawdopodobniej mało dyplomatycznej rozmowie, sędziowie pokazali czerwone kartki obu szkoleniowcom.

Sytuacja nie była dobra dla piłkarzy Orlen Wisły, którzy niemal od razu zaczęli popełniać fatalne błędy, tracili piłki, rzucali prosto w Sławomira Szmala, niecelnie podawali. Wyraźnie widać było brak trenera na ławce, w szeregi płockiej drużyny wkradł się chaos, co wykorzystali z zimną krwią goście.

Jeszcze w 6. min. był remis 6:6, a potem na boisku dominowali piłkarze kieleccy, którzy w 15. min. osiągnęli pięciobramkową przewagę (10:5) i nadal ją powiększali. Na dodatek coraz skuteczniej poczynał sobie w bramce Sławomir Szmal, któremu płocczanie nie utrudniali zbytnio życia, rzucając lekko lub niecelnie.

Przez kolejne minuty na trzy gole kielczan Orlen Wisła odpowiadała jedną bramką i w 23 min. prowadziła już 15:8, zaś w końcówce, gdy sędziowie ukarali karnymi minutami Marcina Lijewskiego i za chwilę Ivana Nikcevica, mecz przestał mieć coś wspólnego ze sportem. Ostatecznie spotkanie zostało rozstrzygnięte już po pierwszej połowie, wygranej przez kielczan 19:10.

Po przerwie widowisko straciło na atrakcyjności, bo piłkarze Vive mieli już zwycięstwo w kieszeni, zaś płocczanie nie mieli szans na odrobienie tak dużej różnicy. I chyba dlatego zespół z Płocka zaczął grać tak, jak kibice lubią najbardziej.

Po sześciu minutach przegrywał już tylko 16:20. Znakomitą partię rozgrywał Marcin Wichary, który bronił wszystkie strzały rywali, co początkowo wykorzystywali jego koledzy w akcjach po drugiej stronie boiska. W kolejnych minutach nie byli jednak już tak skuteczni.

Kielczanie bez problemu po raz trzeci wygrali mecz finałowy, co dało im mistrzowski tytuł. Było to ich ósme zwycięstwo w sezonie w bezpośrednich pojedynkach z płocczanami. Wisła była lepsza tylko raz, w trzecim meczu finału.

Czwarty mecz finałowy: Orlen Wisła Płock – Vive Targi Kielce 25:34 (10:19).

Stan rywalizacji play off (do trzech zwycięstw): 3-1 dla Vive. Tytuł dla zespołu z Kielc.

Orlen: Marin Sego, Marcin Wichary, Adam Morawski – Petar Nenadic 6, Kamil Syprzak 3, Adam Wiśniewski, Mariusz Jurkiewicz 4, Ivan Nikcevic 4, Valentin Ghionea 3, Muhamed Toromanović 1, Marcin Lijewski 1, Nikola Eklemović, Angel Montoro 3, Zbigniew Kwiatkowski, Janko Kevic.

Vive: Sławomir Szmal, Venio Losert – Denis Buntic 4, Julen Aguinagalde 9, Manuel Strlek 2, Piotr Chrapkowski 1, Michał Jurecki 1, Thorir Olafsson 2, Tomasz Rosiński 1, Ivan Cupic 1, Karol Bielecki 3, Piotr Grabarczyk, Grzegorz Tkaczyk 2, Zelijko Musa 1, Uros Zorman 4, Mateusz Jachlewski 3.

PAP

drukuj