fot. PAP/EPA

US Open. Linette i Świątek w grze o czwartą rundę, Hurkacz poza turniejem

Magda Linette oraz Iga Świątek awansowały do trzeciej rundy wielkoszlemowego US Open. Z turniejem – rozgrywanym na kortach twardych w Nowym Jorku – pożegnał się natomiast Hubert Hurkacz.


Magda Linette (Polska, 24) – Danka Kovinić (Czarnogóra) 6:1, 6:7, 7:6

Magda Linette po raz pierwszy w karierze dostała się do trzeciej rundy US Open. Tenisistka urodzona w Poznaniu w walce o 1/16 finału pokonała po emocjonującym boju Dankę Kovinić. Pierwszego seta nasza rodaczka wygrała bez większych problemów. W kolejnej odsłonie meczu do głosu doszła już jej przeciwniczka, która w tie-breaku zachowała więcej zimnej krwi i doprowadziła do trzeciej partii. W niej ostatnie słowo należało do Polki. Tym razem to 28-letnia zawodniczka zwyciężyła w tie-breaku. Od stanu 2-4 zdobyła pięć punktów z rzędu, a spotkanie dobiegło końca, gdy reprezentantka Czarnogóry wpakowała bekhend w siatkę. Teraz Magda Linette zmierzy się z Estonką Anett Kontaveit – ćwierćfinalistką tegorocznego Australian Open.

Iga Świątek (Polska) – Sachia Vickery (USA) 6:7, 6:3, 6:4

W trzeciej rundzie zagra również Iga Świątek. Młoda tenisistka pokonała po dwudniowym boju Sachię Vickery. Wiele wskazywało, że z triumfu ostatecznie będzie się cieszyć Amerykanka, która prowadziła w trzecim secie 3:1 i wszystko miała w swoich rękach. Wówczas jednak zwyciężczyni juniorskiego Wimbledonu z 2018 roku w grze pojedynczej wrzuciła wyższy bieg, pewnie wygrywając za każdym razem przy własnym serwisie oraz dwukrotnie odbierając podanie rywalce. Mecz 19-letnia zawodniczka zakończyła w dziesiątym gemie efektownym krosem forhendowym. Jej kolejną przeciwniczką będzie Wiktoria Azarenka. Doświadczona Białorusinka w 2012 oraz 2013 roku triumfowała w Australian Open.

Hubert Hurkacz (Polska, 24) – Alejandro Davidovich Fokina (Hiszpania) 4:6, 6:1, 2:6, 2:6

Z nowojorskim turniejem pożegnał się natomiast Hubert Hurkacz. Polak przegrał z Alejandro Davidovichem Fokinem w czterech partiach. Nasz rodak kłopoty z młodszym od siebie o dwa lata rywalem miał już od pierwszych akcji i jedynie w drugiej odsłonie spotkania dyktował warunki gry. Hiszpan wykorzystywał każdy, nawet najmniejszy błąd wrocławianina, a w ósmym gemie czwartego seta postawił kropkę nad „i”, kiedy to bekhend Huberta Hurkacza zatrzymał się na siatce.

Sport.RIRM

drukuj