fot. PAP/EPA

Australian Open. Wielkie emocje i zwycięstwo Radwańskiej!

Agnieszka Radwańska awansowała do II rundy Australian Open. Polka po emocjonującym meczu pokonała Bułgarkę Cwetanę Pironkową 6:1, 4:6, 6:1. Wcześniej z turnieju odpadła Magdalena Linette, która uległa reprezentantce Luksemburga Mandy Minelli 5:7, 4:6.


W tegorocznym Australian Open jedną z faworytek do końcowego triumfu jest Agnieszka Radwańska. „Isia” zmierzyła się w pierwszej rundzie z Bułgarką Cwetaną Pironkową. Mimo korzystnego bilansu bezpośrednich spotkań (9-3), krakowianka podkreślała, że 29-latka jest wymagającą rywalką.

Zarówno jedna, jak i druga tenisistka dobrze weszły w mecz. Obie wygrały po jednym gemie przy własnym podaniu (1:1). Różnorodność zagrań i dobra technika pozwoliły jednak Radwańskiej szybko przełamać przeciwniczkę. Polka wyszła na prowadzenie (2:1), posyłając piłkę niemal idealnie w linię boczną. Pewna własnych umiejętności krakowianka z minuty na minutę poszerzała swój repertuar w ofensywie. Przełamując Bułgarkę po raz drugi, popisywała się wykończeniem akcji zarówno returnem z forhendu, skutecznym bekhendem oraz potężnym slajsem (4:1). Większy opór „Isia” napotkała dopiero w siódmym gemie, w który po długiej wymianie zakończonej zagraniem crossowym zapewniła sobie zwycięstwo w całym secie (6:1).

Drugą odsłonę zdecydowanie lepiej rozpoczęła Pironkowa. Bułgarka w dwóch pierwszych gemach nie pozwoliła Radwańskiej na zdobycie choćby jednego punktu (0:2). W kolejnym Polka obroniła dwa break pointy i złapała kontakt z rywalką (1:2). Podsumowaniem dobrej formy krakowianki był fenomenalny „hot dog”, dzięki któremu „Isia” zyskała jeszcze więcej pewności siebie i, wygrywając gema „na sucho”, doprowadziła do remisu (2:2). Żadna z zawodniczek nie chciała tanio sprzedać skóry. Kolejne fragmenty rywalizacji to zacięta walka i aż trzy przełamania z rzędu (3:4). Krakowianka popełniała coraz więcej błędów. Niecelny forhend po linii spowodował, że do końca drugiej partii musiała być już do bólu skuteczna (3:5). 27-latkę stać było jednak tylko na wygranie jednego gema i obronę jednego set pointa (4:6).

Początek trzeciej partii był popisem Radwańskiej. Polka w dwóch pierwszych gemach oddała Bułgarce zaledwie jeden punkt (2:0). Mimo większych problemów w walce o kolejne, „Isia” podwoiła swoją przewagę returnem z forhendu (4:0). Pironkową – podobnie jak w pierwszym secie – stać było tylko na wygranie jednego gema. Krakowianka walczyła o każdą piłkę z zaangażowaniem i determinacją, co przyniosło oczekiwany skutek i końcowe zwycięstwo (6:1).

Wcześniej na korcie pojawiła się Magdalena Linette. Polka uległa po zaciętej walce reprezentantce Luksemburga Mandy Minelli 5:7, 4:6.

***

Australian Open, kort twardy, I runda gry pojedynczej:

Agnieszka Radwańska (Polska, 3) – Cwetana Pironkowa (Bułgaria) 6:1, 4:6, 6:1

Sport.RIRM

drukuj