fot. Szymon Kozupa

TBLK. Nieudana pogoń Katarzynek, Wisła wciąż niepokonana

W pojedynku na szczycie Tauron Basket Ligi Kobiet Energa Toruń uległa przed własną publicznością niepokonanej na krajowych parkietach Wiśle Can-Pack Kraków 74:89. Mistrzynie kraju do triumfu poprowadziła Jantel Lavender – zdobywczyni 25 punktów.

To miał być wielki mecz w toruńskiej Hali Widowiskowo – Sportowej. Naprzeciwko siebie stanęły dwie najlepsze drużyny tego sezonu, które notabene na co dzień reprezentują Polskę w rozgrywkach Euroligi. Po ostatniej porażce na międzynarodowych parkietach szczególnie głodne sukcesu były krakowianki.


I kwarta

energa-wislaPoczątek spotkania był bardzo wyrównany. Na trafienie Justyny Żurowskiej-Cegielskiej rzutem z półdystansu odpowiedziała Rebecca Harris. W barwach Wisły dobrze radziła sobie Jantel Lavender. Dwie skuteczne akcje Amerykanki pozwoliły przyjezdnym odskoczyć na cztery oczka, jednak chwilę później po trójce Małgorzaty Misiuk i jednym wykorzystanym rzucie wolnym na tablicy wyników pojawił się rezultat remisowy 8:8. W kolejnych minutach drugi bieg wrzuciła po raz kolejny Lavender, dzięki której „Biała Gwiazda” zdołała wypracować wyraźne prowadzenie (8:15). Od tego momentu Katarzynki zaczęły grać twardą obroną, która sprawiała sporo problemów koszykarkom mistrza Polski. Szczególnie aktywny był duet Maurita Reid – Rebecca Harris. W końcówce kwarty obie Amerykanki miały szansę na zniwelowanie przewagi Wisły, jednak dwukrotnie przestrzeliły próby z pola (18:22).


II kwarta

energa-wisla2Gospodyniom udało się nawiązać bezpośredni kontakt punktowy z rywalkami po 2,5 min drugiej odsłony spotkania. Po dobrej akcji w defensywie szybką kontrę Energii wykończyła Amanda Jackson, a o czas poprosił szkoleniowiec Stefan Svitek (22:24). Reprymenda trenera przyniosła natychmiastowy efekt. Po celnej trójce kolejną skuteczną akcją popisała się Żurowska-Cegielska, przez co zmuszony do zażądania przerwy był Elmedin Omanić (22:29). Przewagę wciąż powiększały przyjezdne – sytuacja Katarzynek pogorszyła się wraz z trafionym rzutem z dystansu Farhiyi Abdi (22:32). Odpowiedzialność za poczynania ofensywne miejscowych wzięła na siebie Tijana Ajduković. Mniej skuteczne były Reid i Harris, a po przeciwnej stronie parkietu brylowała Lavender. Do przerwy 30:46.


III kwarta

energa-wisla3Ależ początek w wykonaniu Energii! Dwa trafienia z dystansu autorstwa Małgorzaty Misiuk i Agnieszki Makowskiej sprawiły, że o kolejną przerwę poprosił Stefan Svitek (37:46). Po chwili na linii rzutów osobistych stanęła niezawodna Lavender, zdobywając przy tym premierowe oczka dla Wisły w tej części meczu. Z czasem mistrzynie Polski uspokoiły grę i ponownie kontrolowały boiskowe wydarzenia. Problemy z zaakceptowaniem kontrowersyjnych decyzji sędziowskich miał Elmedin Omanić, którego arbiter ukarał ostatecznie przewinieniem technicznym. Bośniackiego szkoleniowca dobrą postawą uspokoiły jego podopieczne. Po trójce powracającej po kontuzji Terezy Peckovej i dwóch trafionych wolnych autorstwa Małgorzaty Misiuk prowadzenie przyjezdnych stopniało do ośmiu oczek. Na przerwę obie drużyny schodziły przy wyniku 61:70, a pasjonująca pogoń Katarzynek dawała nam nadzieję na wielkie emocje w decydującej części meczu.


IV kwarta

energa-wisła4Wyrównana walka o każdą piłkę sprawiła, że kilkupunktową przewagę wciąż utrzymywały krakowianki. Miejscowe kilkukrotnie miały okazje do zniwelowania sporej straty, jednak dwa przestrzelone osobiste w wykonaniu Aleksandry Pawlak i niepotrzebny błąd kroków niemal wyłonił zwycięzcę dzisiejszego pojedynku. Duża liczba fauli sprawiła, że na końcowe rozstrzygnięcia zejść z parkietu musiały Małgorzata Misiuk i Agnieszka Makowska. Energę próbowała poderwać do ataku Rebecca Harris, która skuteczne wejścia pod kosz przeplatała z przeciętnymi zagraniami. Minutę przed końcem przy wyniku 74:86 na parkiecie pojawiły się toruńskie rezerwowe, a występ ze względu na piąte przewinienie zakończyła Maurita Reid. Punkty Jantel Lavender ostatecznie ustaliły rezultat na 74:89.

***

Podopieczne Elmedina Omanicia nie wykorzystały szansy na wyprzedzenie w tabeli Tauron Basket Ligi Kobiet mistrzyń kraju z Krakowa. Liderem wciąż pozostaje Wisła, która w tym sezonie nie zaznała jeszcze goryczy porażki.

Energa Toruń – Wisła Can-Pack Kraków 74:89 (18:22, 12:24, 31:24, 13:19)

Energa: Maurita Reid 20, Amanda Jackson 15, Tijana Ajduković 10, Rebecca Harris 9, Małgorzata Misiuk 7, Agnieszka Makowska 7, Tereza Peckova 3, Aleksandra Pawlak 3, Julia Kućko 0, Marta Wieczyńska 0, Katarzyna Suknarowska 0, Roksana Płonka 0

Wisła: Jantel Lavender 25, Justyna Żurowska-Cegielska 14, Allie Quigley 12, Farhiya Abdi 8, Agnieszka Skobel 8, Gintare Petronyte  8, Agnieszka Kaczmarczyk 7, Cristina Ouvina 4, Courtney Vandersloot 3, Angelika Ostasiewicz 0, Karolina Wilk 0

Sport/RIRM

drukuj