fot. PAP

Śląsk upokorzył Lechię, Jagiellonia ograła Piasta

Piłkarze Śląska Wrocław rozbili na wyjeździe Lechię Gdańsk 4:1 w meczu 13. kolejki TMobile Ekstraklasy. Wszystkie gole dla gości strzelił Flavio Paixao. Zwycięstwo odniosła też drużyna Jagiellonii Białystok, która po trafieniach Macieja Gajosa i Patryka Tuszyńskiego pokonała Piasta Gliwice 2:0. 


GLechia Gdańsk przegrała na własnym stadionie w meczu przyjaźni ze Śląskiem Wrocław 1:4. Był to spektakl jednego aktora, którym był Flavio Paixao. Napastnik przyjezdnych strzelił wszystkie gole dla swoje zespołu. Autorem honorowego trafienia dla ddańszczan był Kevin Friesenbichler.

Zawodnicy Tadeusza Pawłowskiego prowadzili już od 6. minuty. W pole karne wpadł Paixao, który oddał strzał na bramkę, futbolówka po drodze odbiła się od Valente i całkowicie zmyliła golkipera gospodarzy. Na kolejną bramkę nie trzeba było długo czekać. W 10. minucie Ariel Borysiuk faulował w polu karnym Sebastiana Milę. Sędzia podyktował rzut karny i wyrzucił byłego Legionistę z boiska. Jedenastkę na bramkę zamienił Flavio Paixao. Trzynaście minut później Dudu Paraiba dośrodkował w pole karne, tam znalazł się autor drugiej bramki i dołożył kolejne trafienie. Kibice na PGE Arenie byli w wyraźnym szoku tym bardziej, że ich ulubieńcy nie stwarzali żadnych dogodnych sytuacji. Dopiero w 32. minucie zagrozili bramce przeciwników. Z rzutu wolnego próbował strzelać Santos Nazario, Mariusz Pawełek odbił piłkę przed siebie dopadł do niej Maciej Makuszewski, ale i z tego pojedynku zwycięsko wyszedł bramkarz Śląska.

Po zmianie stron obrońcom Lechii znów dał się we znaki Paixao. Snajper z Wrocławia wykorzystał błąd defensorów z nad morza i pięknym lobem pokonał Mateusza Bąka. „Biało-zieloni” nie byli w stanie odwrócić losów spotkania. Grając w dziesiątkę przez 80 minut nie mogli przeciwstawić się dobrze grającym piłkarzom Śląska. Gdańszczanie na otarcie łez 10 minut prze końcem zdobyli honorowego gola. Autorem bramki był  Kevin Friesenbichler, który wykorzystał zamieszanie pod bramką gości. Dzięki temu zwycięstwu Śląsk wciąż plasuje się w czubie tabeli. Lechia, która przed sezonem zapowiadała walkę o mistrzostwo kraju jest na odległym 10. miejscu.

 Lechia Gdańsk – Śląsk Wrocław 1:4 (0:3) 

Kevin Friesenbichler 80′ – Flavio Paixao 6′ 11′ (k.) 23′ 51′

Lechia: Mateusz Bąk – Marcin Pietrowski, Rafał Janicki, Tiago Valente (Mauroudis Bougaidis 46′), Nikola Lekovic – Maciej Makuszewski (Kevin Friesenbichler 79′), Ariel Borysiuk, Daniel Łukasik, Stojan Vranjes (Piotr Wiśniewski 61′), Bruno dos Santos Nazario – Antonio Colak.

Śląsk: Mariusz Pawełek – Paweł Zieliński, Piotr Celeban, Tomasz Hołota, Dudu Paraiba – Flavio Paixao (Krzysztof Ostrowski 88′), Krzysztof Danielewicz, Tom Hateley, Sebastian Mila, Robert Pich (Kamil Dankowski 66′) – Mateusz Machaj (Lukas Droppa 84′)

Żółte kartki: Rafał Janicki, Stojan Vranjes, Piotr Wiśniewski, Kevin Friesenbichler (Lechia) oraz Dudu Paraiba (Śląsk)

Czerwona kartka: Ariel Borysiuk 10′ (Lechia)

Sędzia: Bartosz Frankowski (Toruń)

Widzów: 13 966.


JagielloniaW drugim, toczonym równolegle spotkaniu Piast Gliwice przegrał na własnym stadionie z Jagiellonią Białystok 0:2. Wynik meczu otworzył w 34. minucie gry Maciej Gajos. Wtedy to skrzydłowy gości wykorzystał świetne dośrodkowanie od Niki Dzalamidze i strzałem głową umieścił piłkę w siatce rywali. Gliwiczanie po stracie bramki starali się odpowiedzieć, ale nie potrafili oni pokonać znakomicie dysponowanego Bartłomieja Drągowskiego. Najbliżej szczęścia gospodarze byli w 79. minucie, kiedy bramkarza Jagiellonii wyręczył Sebastian Madera, wybijając piłkę z linii bramkowej po strzale Kamila Wilczka.

Ta sytuacja zemściła się na podopiecznych Angela Pereza Garcii siedem minut później. Wówczas fatalny błąd popełnił Albeto Cifuentes, który będąc już po za swoim polem karnym wybił piłkę wprost pod nogi Patryka Tuszyńskiego. 24-latek z prezentu skrzętnie skorzystał i posyłając futbolówkę do pustej już bramki ustalił wynik spotkania na 2:0 dla Jagi.

Tym samym podopieczni trenera Ryszarda Tarasiewicza zanotowali czwartą ligową wygraną z rzędu i z dorobkiem 26 punktów awansowali na pozycję lidera rozgrywek T-Mobile Ekstraklasy.

Piast Gliwice Jagiellonia Białystok 0:2

Maciej Gajos 34’ Patryk Tuszyński 86’

Piast: Alberto Cifuentes – Adrian Klepczyński, Csaba Horvath (Gerard Badia 78’), Kornel Osyra, Hebert Silva Santos – Tomasz Podgórski (Bartosz Szeliga 66’), Radosław Murawski, Carles Martinez (Ruben Jurado 46’), Sasa Zivec – Konstantin Vassiljev – Kamil Wilczek.

Jagiellonia: Bartłomiej Drągowski – Martin Baran, Sebastian Madera, Michał Pazdan, Marek Wasiluk – Nika Dzalamidze (Łukasz Tymiński 90’), Rafał Grzyb, Taras Romanchuk, Maciej Gajos (Jan Pawłowski 87’), Patryk Tuszyński – Mateusz Piątkowski (Przemysław Frankowski 73’)

Żółte kartki: Murawski (Piast) oraz Romanczuk, Baran, Madera, Frankowski (Jagiellonia)

Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)

Widzów: 3841.

Sport/RIRM

drukuj