Szybka wygrana z Australią. Biało-czerwoni znów bez straty seta
Reprezentacja Polski w swoim drugim meczu podczas siatkarskich mistrzostw świata pokonała drużynę Australii 3:0 (25:17, 25:19, 25:22). Dzięki temu zwycięstwu podopieczni Stephane’a Antigi umocnili się na pierwszym miejscu w tabeli grupy A. Kolejnym przeciwnikiem biało–czerwonych będą Wenezuelczycy.
I set
Polacy wybiegli na spotkanie z ekipą Jona Uriarte w takim samym ustawieniu, w jakim rozpoczynali sobotnie starcie z Serbią. Mecz rozpoczął się od skutecznego bloku Piotra Nowakowskiego na Adamie White’a. Biało-czerwoni od pierwszych minut wywierali na rywalach presję zagrywką, w której brylował szczególnie Mateusz Mika. Dobrze w ataku spisywał się również Karol Kłos i to Polacy prowadzili 8:5 na pierwszej przerwie technicznej. W dalszej części seta zaczęła się uwidaczniać coraz większa przewaga zespołu Stephane’a Antigi, który nie miała problemów ze skończeniem swojej pierwszej akcji (10:5, 13:8, 18:12). Znakomicie w tej części spotkania spisywał się Mika, który grał na ponad 70 procentowej skuteczności w ataku. Ostatecznie biało-czerwoni wygrali pierwszą partię 25:17, a pewnym momencie prowadzili nawet różnicą dziewięciu punktów.
II set
Kolejny set był już zdecydowanie bardziej wyrównany. Obie drużyny walczyły punkt za punkt, dłuższy czas żadnej z nich nie udało się wypracować większej przewagi (3:3, 6:6, 9:9). Tak było jednak tylko do stanu 12:12. Od tego momentu inicjatywę na parkiecie przejęli Polacy, którzy stopniowo zaczęli uzyskiwać coraz większą przewagę (16:13, 22:19). Australijczycy zdecydowanie opadli z sił i nie radzili sobie z coraz lepiej grającym polskim zespołem. Swoje robił Mariusz Wlazły, a w obronie i w przyjęciu imponowali Michał Winiarski z Pawłem Zatorskim. W końcowej fazie seta biało-czerwonym udało się jeszcze powiększyć prowadzenie (23:19), by skończyć tę partię po pojedynczym bloku Nowakowskiego (25:19).
III set
Od wyrównanej walki rozpoczęła się także trzecia odsłona meczu, ale już od stanu 6:6 kontrolę nad boiskowymi wydarzeniami przejęli Polacy. Za sprawą trudnych zagrywek Mateusza Miki i dobrej współpracy na linii rozgrywający – środkowy, ale także dzięki błędom własnym rywala, biało-czerwoni wypracowali 3-4 punktową przewagę, którą utrzymywali przez znaczną część tego seta (10:7, 16:13). Po drugiej przerwie technicznej gra podopiecznych Jona Uriarte całkowicie się rozsypała, a po kolejnym bloku Nowakowskiego było już 22:16 dla zespołu polskiego. Pomimo nerwowej końcówki (od 24:18 do 24:22) biało-czerwoni rozstrzygnęli partię na swoją korzyść, wygrywając 25:22. Trzeciego seta, a zarazem całe spotkanie zakończył efektownym uderzeniem ze środka Karol Kłos.
Kolejnym rywalem polskich siatkarzy na mistrzostwach świata będzie reprezentacja Wenezueli. Początek tego meczu w czwartek, o godzinie 20:15.
Polska – Australia 3:0
(25:17, 25:19, 25:22)
Polska: Paweł Zagumny, Mariusz Wlazły (12), Piotr Nowakowski (11), Karol Kłos (6), Michał Winiarski (13), Mateusz Mika (14), Paweł Zatorski (libero) oraz Fabian Drzyzga, Dawid Konarski i Michał Kubiak
Australia: Aidan Zingel (3), Thomas Edgar (21), Adam White (6), Nehemiah Mote (6), Greg Sukochev, Luke Smith (2), Luke Perry (libero) oraz Harrison Peacock, Nathan Roberts (1) i Thomas Ewen Douglas-Powell (4)
Tabela grupy A
1. Polska 6 pkt (6:0 w setach)
2. Argentyna 3 pkt (4:3 w setach)
3. Australia 3 pkt (3:3 w setach)
4. Serbia 3 pkt (3:4 w setach)
5. Wenezuela 3 pkt (3:4 w setach)
6. Kamerun 0 pkt (1:6 w setach)
Sport/RIRM
