fot. PAP/EPA

Srogie baty Krychowiaka, Lewandowski i Milik znów strzelają

Polacy występujący w zagranicznych ligach w miniony weekend radzili sobie całkiem nieźle. Chociaż Sevilla Grzegorza Krychowiaka zebrała spore cięgi od Barcelony. Tempa za to nie zwalnia Arkadiusz Milik, który ponownie wpisał się na listę strzelców w wygranym przez Ajax meczu. W końcu bramkę w barwach Bayernu Monachium zdobył Robert Lewandowski. Co u pozostałych naszych za granicą?


Niemcy

eCzekaliśmy, czekaliśmy i się doczekaliśmy Robert Lewandowski – znów strzelił. Snajper reprezentacji Polski zdobył gola w meczu z Hoffenheim i zaliczył asystę. Co ciekawe przy bramce „Lewego” asystował Arjen Robben. Robert odwdzięczył się Holendrowi, asystując mu przy trzecim golu dla Bawarczyków (końcowy wynik 4:0). Współpraca między tymi zawodnikami wygląda coraz lepiej, i powoli gasną plotki o tym, że ci gracze nie lubią ze sobą grać. W Bundeslidze w pełnym wymiarze czasowym zagrali Łukasz Piszczek (BVB – Padeborn 2:2) i Paweł Olkowski (porażka Kolonii 1:2 z Herthą Berlin). Artur Sobiech zaliczył 15 minut w meczu Hannoveru z Bayerem Leverkusen (1:3). Na zapleczu Bundesligi Rafał Gikiewicz zachował czyste konto w wygranym 3:0 meczu z FSV Frankfurt. Dziś swój mecz rozegra Greuther, w którego barwach nieźle radzi sobie Kacper Przybyłko.


eGrzegorz Krychowiak wystąpił w meczu na Camp Nou przeciwko Barcelonie. Sevilla przegrała pojedynek z wicemistrzem Hiszpanii aż 1:5. Krychowiak został wybrany przez dziennik MARCA najlepszym zawodnikiem drużyny z Andaluzji. Czy jest się jednak czym zachwycać skoro jego druzyna przegrała aż tak dużą różnicą bramek? Przemysław Tytoń dwukrotnie skapitulował w meczu z Cordobą (2:2). Pierwszy raz od jakiegoś czasu od pierwszej minuty w barwach drużyny Deportivo La Coruna nie wystąpił Cezary Wilk. Polak wszedł na boisko w 46 minucie meczu (0:0 z Realem Sociedad).


Soccer - Barclays Premier League - Sunderland v Swansea City - Stadium of LightW szlagierowym pojedynku na Emirates Stadium Arsenal z Wojciechem Szczęsnym w bramce podejmował Manchester United. Polak nie zaliczy tego spotkania do udanych. Pierwszy raz od 15 miesięcy Arsenal przegrał na własnym stadionie. Ponadto Szczęsny grał jedynie 59 minut, musiał opuścić plac gry z powodu kontuzji.  Ciekawe, że żaden polski bramkarz grający na wyspach nie wygrał swojego spotkania w ten weekend. Łukasz Fabiański i jego Swansea przegrało z Manchesterem City 2:1.  Bartosz Białkowski z Ipswich Town zremisowało z Bournemouth Artura Boruca 2:2. Pierwsze powody do zadowolenia w Premier League miał Marcin Wasilewski. Popularny „Wasyl” trzeci raz z rzędu wyszedł w podstawowej jedenastce Leicester i wkońcu zasmakował punktu w angielskiej ekstraklasie. Lisy zremisowały z Sunderlandem 0:0.


Holandia, Belgia, SzkocjaMilik                                                                                                                                                  Arkadiusz Milik strzelił gola w czwartym kolejnym meczu. Po spotkaniach w reprezentacji przyszedł czas na powrót do Eredivisie. Milik w meczu z Heerenveen zdobył bramkę ustalającą wynik spotkania na 4:1. Co ważne Polak wystąpił w tym meczu od pierwszej do ostatniej minuty. Filip Kurto w Dordrecht dwukrotnie musiał wyciągać piłkę z bramki. Tym razem pogromcom druzyny Polaka był Feyenoord Rotterdam. W Club Brugge 12 minut zaliczył Waldemar Sobota. Inny piłkarz polskiego pochodzenia – Piotr Parzyszek zdobył zwycięskiego gola w meczu St. Truiden –  Lommel w drugiej lidze belgijskiej. W Szkocji wciąż nie zawodzą Radosław Cierzniak i Jarosław Fojut. Ich drużyna Dundee Utd wygrała z Kilmarnock 3:1.


Włochy

Piotr Zieliński, który dostał ostatnio powołanie od Adama Nawałki nie może zaskarbić sobie zaufania trenera Empoli. Polak po meczach, w których był wystawiany w pierwszej jedenastce, w pojedynku z Parmą nie wstał z ławki rezerwowych. Mimo 90 minut spędzonych na boisku, kapitan Torino Kamil Glik nie ustrzegł swoich kolegów od porażki z Sassuolo Calcio 0:1. W Serie B cały mecz w barwach Pescary rozegrał Bartosz Salamon. I to by było na tyle jeśli chodzi o występy Polaków nad Adriatykiem. Aż siedmiu polskich piłkarzy przegrywa walkę o pierwszy skład we Włoszech.


Rosja, Ukraina, Rumunia

Krasnodar wygrał z CSKA Moskwa 2:1. W barwach gospodarzy 90. minut na prawej obronie rozegrał Artur Jędrzejczyk. Drużyna autora efektownej cieszynki z meczu reprezentacji ze Szwajcarią plasuje się obecnie na bardzo wysokim drugim miejscu w rosyjskiej Priemjer-Lidze. Występy w pełnym wymiarze czasowym zanotowali gracze Tereka Grozny. Maciej Rybus i Marcin Komorowski nie pomogli swojej drużynie w uzyskaniu korzystnego wyniku. Terek  gładko przegrał z Dynamem Moskwa 0:3. W spotkaniu Amkaru Perm z Arsenałem Kijów 45. minut zaliczył Janusz Gol. Na Ukrainie nie zabłysnął Łukasz Teodorczyk. Były snajper Lecha oglądał mecz z Metalurgiem z wysokości ławki rezerwowych. Coraz lepiej w barwach Dinama Bukareszt radzi sobie Kamil Biliński. Polak zdobył zwycięskiego gola w meczu z Gaz Metanem. Inny stołeczny klub Steaua Bukareszt wygrała z Bostovem 2:0, a 90. minut zanotował etatowy obrońca kadry Adama Nawałki – Łukasz Szukała.

Sport/RIRM

drukuj