Skra pokazała klasę – ZAKSA rozgromiona

W najciekawszym spotkaniu 15 kolejki siatkarskiej PlusLigi PGE Skra Bełchatów bez większych kłopotów pokonała Zaksę Kędzierzyn-Koźle 3:0. Dla wicemistrzów Polski była to już piata porażka w tym sezonie.

I set

Pierwsze piłki spotkania należały do kędzierzynian (3:5, 4:7), jednak dość szybko gospodarze potrafili odwrócić wynik spotkania, kiedy  to od stanu 8:9 zdobyli cztery punkty z rzędu – i gdy Mariusz Wlazły skutecznie skończył kontrę, miejscowi zeszli na druga przerwę techniczną z czterema oczkami przewagi (16:12). Po wznowieniu gry wicemistrzowie Polski zaczęli odrabiać straty. Błąd w ataku Facundo Conte oraz punktowa zagrywka Łukasza Wiśniewskiego spowodowała, że trener Skry Miguela Falaska poprosił o czas (18:16). Krótka przerwa pozytywnie wpłynęła na bełchatowian. Swoje robił Wlazły, a asem serwisowym popisał się Jędrzej Maćkowiak (23:20). Wypracowanej przewagi gospodarze nie oddali już do końca seta i po autowym ataku Grzegorza Boćka, wygrali premierową odsłonę 25:22.

II set

Druga partia zaczęła się od wyrównanej gry obu zespołów (3:3, 6:6). Dopiero  błąd w ataku Boćka oraz skuteczna krótka w wykonaniu Karola Kłosa wyprowadziły PGE Skrę na trzypunktowe prowadzenie (11:8). Głównie dzięki znakomitej postawie Wlazłego, miejscowi powiększyli przewagę do sześciu oczek (16:10). Po wznowieniu gry podopieczni Miguela Falaski wyraźnie złapali wiatr w żagle i zaczęli swobodnie punktować przeciwnika (19:11, 22:12). Blok na Wojciechu Ferensie oraz mocny i pewny atak ze skrzydła Samuela Tui zakończyły drugiego seta wynikiem 25:14 dla Skry.

III set

Od początku trzeciego seta bełchatowianie narzucili przeciwnikowi swój styl gry. Znakomita postawa w polu serwisowym Wlazłego oraz Facundo Conte pozwalała odrzucać rywali od siatki i bez większych problemów dyktować warunki gry (7:3, 10:4). Kiedy Kłos zatrzymał na skrzydle Boćka, a Wlazły popisywał się kolejnymi udanymi zbiciami, stało się jasne, że gospodarze tego meczu już nie przegrają (15:7). Od tego momentu do końca partii wiele się już nie wydarzyło. Mecz zakończyła zepsuta zagrywka Daniela Lewisa (25:11).

MVP: Karol Kłos (PGE Skra)

PGE Skra Bełchatów – ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 3:0

(25:22, 25:14, 25:11)

PGE Skra: Uriarte (1), Wrona (8), Tuia (7), Wlazły (15), Kłos (10), Conte (8), Zatorski (libero) oraz Brdović, Antiga, Maćkowiak (1) i Konieczny.

ZAKSA: Zagumny (1), Możdżonek (6), Kooy (7), Bociek (9), Wiśniewski (4), Ruciak (2), Gacek (libero) oraz Pilarz, Lewis, Witczak (1), Ferens i Gladyr.

Na zakończenie 15 kolejki PlusLigi siatkarzy Politechnika Warszawska zmierzy się przed własną publicznością z Asseco Resovią Rzeszów.

Sport/RIRM

drukuj